<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><channel><title>Jawne państwo | Razem dla uczciwej polityki</title><link>https://razemuczciwapolityka.pl/tematy/jawne-panstwo/</link><description>Jak Razem chce oczyścić politykę: likwidacja Senatu, koniec synekur w radach nadzorczych spółek, zawodowy radny zamiast etatu w spółce miejskiej, twarde reguły przeciw konfliktowi interesów, limit wpłat na kampanię do 5000 zł i zakaz płatnych billboardów, bardziej proporcjonalna ordynacja oraz państwowy, bezpłatny system informacji prawnej. Jawne państwo zamiast prywatnego folwarku. Dane, źródła, konkrety.</description><language>pl-PL</language><lastBuildDate>Sun, 05 Jul 2026 18:26:25 +0000</lastBuildDate><atom:link href="https://razemuczciwapolityka.pl/tematy/jawne-panstwo/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>Państwowy system informacji prawnej: bezpłatny dostęp do aktów i orzecznictwa dla każdego</title><link>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/panstwowy-system-informacji-prawnej/</link><pubDate>Sat, 04 Jul 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/panstwowy-system-informacji-prawnej/</guid><description>Prawo obowiązuje każdego, ale wygodny dostęp do jego aktualnego brzmienia i do wyroków sądów bywa w Polsce realnie płatny — schowany za abonamentem komercyjnych baz. ISAP daje bezpłatne teksty ujednolicone, orzecznictwo jest jednak rozsypane po osobnych portalach. Razem chce jednego publicznego systemu informacji prawnej dostępnego dla wszystkich.</description><content:encoded>&lt;p&gt;Prawo obowiązuje każdego z nas w równym stopniu, ale realny dostęp do jego aktualnego brzmienia — i do tego, jak orzekają na jego podstawie sądy — bywa w Polsce przywilejem tych, których stać na komercyjną bazę. Państwo rzetelnie ogłasza ustawy, tyle że nie podaje ich w formie, z której zwykły obywatel łatwo skorzysta: ujednoliconej, przeszukiwalnej, powiązanej z orzecznictwem. Partia Razem chce, żeby taki dostęp był publiczny, bezpłatny i wygodny — dla każdego, a nie tylko dla kancelarii z wykupionym abonamentem.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="prawo-jest-jawne-dostęp-do-niego-bywa-płatny"&gt;Prawo jest jawne, dostęp do niego bywa płatny&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Ustawa zaczyna obowiązywać dopiero po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, dziś w wersji elektronicznej na rządowym &lt;a href="https://dziennikustaw.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Dzienniku Ustaw&lt;/a&gt;. To jednak wersja „ogłoszona&amp;quot; — brzmienie z dnia publikacji, zamrożone w czasie. Przepis tymczasem żyje: kolejne nowelizacje dopisują, skreślają i zmieniają poszczególne jednostki, więc żeby wiedzieć, jak ustawa brzmi naprawdę dzisiaj, trzeba albo samodzielnie prześledzić wszystkie zmiany od dnia ogłoszenia, albo sięgnąć po tekst ujednolicony, w którym ktoś te poprawki już naniósł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Państwo taki tekst udostępnia, i to za darmo — w &lt;a href="https://isap.sejm.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Internetowym Systemie Aktów Prawnych (ISAP)&lt;/a&gt;, prowadzonym przez Ośrodek Informatyki Kancelarii Sejmu. ISAP zawiera pełne teksty aktów z Dziennika Ustaw (od 1918 r.) i Monitora Polskiego wraz z wersjami ujednoliconymi (&lt;a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Internetowy_System_Akt%C3%B3w_Prawnych" rel="noopener" target="_blank"&gt;opis systemu — Wikipedia&lt;/a&gt;). Ma jednak dwa ograniczenia. Po pierwsze, sam zastrzega, że nie jest źródłem prawa, a Kancelaria Sejmu nie odpowiada za skutki korzystania z jego treści — tekst ujednolicony to pomoc redakcyjna, a nie akt urzędowy (od oficjalnego tekstu jednolitego, ogłaszanego przez Marszałka Sejmu, różni go właśnie brak mocy urzędowej). Po drugie, interfejs i sposób wyszukiwania są pomyślane raczej dla kogoś, kto wie, czego szuka, niż dla obywatela, który dopiero próbuje ustalić swoje prawa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Druga połowa realnego dostępu do prawa to orzecznictwo — bez niego suchy przepis mówi mało, bo o jego znaczeniu przesądza to, jak czytają go sądy. Tu rozproszenie jest jeszcze większe. Wyroki sądów powszechnych trafiają do &lt;a href="https://orzeczenia.ms.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych&lt;/a&gt; Ministerstwa Sprawiedliwości, ale publikacja jest wybiórcza i nierówna między sądami. Orzeczenia sądów administracyjnych zbiera &lt;a href="https://orzeczenia.nsa.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (CBOSA)&lt;/a&gt; — ponad 641 tys. rozstrzygnięć NSA i wojewódzkich sądów administracyjnych od 2004 r., ale z zastrzeżeniem, że zbiór ma charakter wyłącznie informacyjny i jest zanonimizowany. Sąd Najwyższy prowadzi &lt;a href="https://www.sn.pl/orzecznictwo/SitePages/Baza_orzeczen.aspx" rel="noopener" target="_blank"&gt;własną bazę orzeczeń&lt;/a&gt;, Trybunał Konstytucyjny kolejną. Każdy z tych portali to osobna wyspa: inna wyszukiwarka, inny zakres, inne zasady. Obywatel, który chce po prostu dowiedzieć się, „co mówi przepis i jak rozumieją go sądy&amp;quot;, musi obskoczyć kilka niepowiązanych ze sobą serwisów i samodzielnie posklejać obraz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tej luce — między bezpłatnym, lecz surowym ISAP-em a rozsypanym orzecznictwem — wyrosły komercyjne systemy informacji prawnej: &lt;a href="https://www.wolterskluwer.com/pl-pl/solutions/lex" rel="noopener" target="_blank"&gt;LEX&lt;/a&gt; wydawnictwa Wolters Kluwer i &lt;a href="https://www.legalis.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Legalis&lt;/a&gt; wydawnictwa C.H. Beck. Ich przewaga polega właśnie na złożeniu tego, co państwo rozdzieliło: ujednolicony tekst ustawy na wybrany dzień, podlinkowane do niego wyroki, komentarze i powiązania między aktami — wszystko w jednym, dopracowanym narzędziu. Właśnie dlatego stały się branżowym standardem w kancelariach, sądach i na uczelniach.&lt;/p&gt;
&lt;div class="callout callout-info"&gt;&lt;strong&gt;Dane poglądowe.&lt;/strong&gt; Systemy takie jak LEX i Legalis działają w modelu odpłatnym, abonamentowym; cena zależy od wybranych modułów i typu licencji (indywidualna, kancelaryjna, instytucjonalna) i nie jest jednolicie publikowana, dlatego mówimy o niej ogólnie, bez podawania konkretnych kwot.&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Wynik jest klasowo czytelny. Prawnik z opłaconym dostępem dostaje aktualne prawo z orzecznictwem podane w wygodnej formie; obywatel bez abonamentu albo dłuba samodzielnie po kilku publicznych portalach, albo płaci za wygodę, na którą nie każdego stać. Prawo pozostaje formalnie jawne, ale komfort korzystania z niego bywa realnie za opłatą.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="prawo-jako-dobro-wspólne"&gt;Prawo jako dobro wspólne&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Rozwiązanie nie wymaga rewolucji technologicznej, bo państwo już wytwarza cały surowiec. Teksty aktów są redagowane i publikowane, każdy akt ma dziś europejski identyfikator ELI, a dostęp maszynowy zapewniają publiczne interfejsy (api.sejm.gov.pl oraz &lt;a href="https://eli.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;eli.gov.pl&lt;/a&gt;). Co więcej, polski system ELI udostępnia akty od 1918 r. w kilku wersjach naraz — ogłoszonej, jednolitej i ujednoliconej — oraz w formatach nadających się do przetwarzania. Innymi słowy: państwo trzyma już w rękach uporządkowane, opisane metadanymi teksty prawa. Brakuje jednej decyzji: żeby złożyć te elementy w jeden publiczny, wygodny system — zintegrowany z orzecznictwem wszystkich rodzajów sądów, z porządną wyszukiwarką pełnotekstową i ze stabilnymi, cytowalnymi odnośnikami, których nie trzeba kupować. Koszt takiego przedsięwzięcia jest przy tym marginalny wobec efektu, skoro dane i tak są zbierane w ramach zadań publicznych — dokłada się głównie warstwę porządnego dostępu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kierunek jest zgodny z europejskim standardem otwierania danych publicznych. Unijna &lt;a href="https://eur-lex.europa.eu/eli/dir/2019/1024/oj" rel="noopener" target="_blank"&gt;dyrektywa 2019/1024 o otwartych danych&lt;/a&gt; ustanawia zasadę, że dokumenty sektora publicznego powinny być udostępniane w otwartych, maszynowo-odczytywalnych formatach i co do zasady bezpłatnie do ponownego wykorzystania. To część szerszego ruchu open government data — traktowania informacji wytworzonej przez państwo za publiczne pieniądze jak wspólnego zasobu, a nie towaru. Prawo jest tego zasobu przypadkiem podręcznikowym: powstaje w instytucjach publicznych, wiąże wszystkich obywateli, więc powinno być dla wszystkich tak samo dostępne. Że da się to zrobić dobrze, pokazują urzędowe, bezpłatne bazy prawa jak unijny &lt;a href="https://eur-lex.europa.eu/" rel="noopener" target="_blank"&gt;EUR-Lex&lt;/a&gt; czy krajowe portale legislacyjne w innych państwach; w Polsce istnieje już centralny portal &lt;a href="https://dane.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;dane.gov.pl&lt;/a&gt;, którego logikę można rozciągnąć na akty i orzecznictwo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Praktycznie zmieniłoby to sytuację ludzi, dla których dziś prawo jest teoretycznie jawne, a faktycznie odległe: najemcy sprawdzającego, co wolno właścicielowi, drobnego przedsiębiorcy czytającego przepisy podatkowe, związkowca, studenta, dziennikarki weryfikującej stan prawny. Państwo prawa zakłada, że prawo jest poznawalne dla obywatela bez pośrednika i bez opłaty — publiczny system informacji prawnej byłby narzędziem, które tę zasadę urzeczywistnia zamiast zostawiać ją na papierze.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-proponuje-razem"&gt;Co proponuje Razem&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W programie z 2025 r. Razem stawia ten postulat wprost, jako element rozdziału o uczciwej polityce:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote class="content-quote"&gt;
Wprowadzimy państwowy system informacji prawnej z bezpłatnym, wygodnym dostępem do aktów prawnych i orzecznictwa polskich sądów dla każdego obywatela.&lt;cite&gt;— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 11, &lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="nofollow"&gt;partiarazem.pl&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ciężar tego zdania rozkłada się na trzy słowa. „Państwowy&amp;quot; — bo dostępu do prawa nie powinien pośredniczyć rynek; to zadanie instytucji publicznej, nie usługa dla płacących. „Bezpłatny i wygodny&amp;quot; — bo darmowy, lecz nieporęczny ISAP i wygodny, lecz płatny LEX to dziś dwie połowy jednej całości, którą trzeba wreszcie złożyć: aktualne teksty ujednolicone z historią zmian i podpięte do nich orzecznictwo wszystkich sądów, w jednej przeszukiwarce. „Dla każdego obywatela&amp;quot; — bez logowania instytucjonalnego, bez abonamentu, bez progu dostępu. Postulat wpisuje się w szerszą linię działu o uczciwej polityce: państwo, które działa w świetle i jest rozliczalne wobec obywateli, musi najpierw pozwolić im poznać reguły, według których samo działa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ta sama zasada — że wiedza wytworzona ze środków publicznych powinna być publicznie dostępna — łączy dostęp do prawa z otwartym dostępem do wyników badań naukowych. Prawo i nauka to dwa zasoby, które państwo współtworzy za wspólne pieniądze i które zbyt często zamyka się za opłatą pośredników. O tym, dlaczego publiczna wiedza powinna być dobrem wspólnym, a nie prywatnym towarem, piszemy w siostrzanym serwisie &lt;a href="https://razemdlanauki.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Razem dla nauki&lt;/a&gt; — logika jest wspólna: co powstało za publiczne środki, powinno wracać do obywateli bez rogatki.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="źródła-i-dalsza-lektura"&gt;Źródła i dalsza lektura&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — Deklaracja programowa 2025 (program)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://isap.sejm.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Internetowy System Aktów Prawnych (ISAP) — Kancelaria Sejmu&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Internetowy_System_Akt%C3%B3w_Prawnych" rel="noopener" target="_blank"&gt;ISAP — opis systemu i zakres (Wikipedia)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://dziennikustaw.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Dziennik Ustaw — elektroniczny publikator urzędowy&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://orzeczenia.ms.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych — Ministerstwo Sprawiedliwości&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://orzeczenia.nsa.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (CBOSA) — NSA&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.sn.pl/orzecznictwo/SitePages/Baza_orzeczen.aspx" rel="noopener" target="_blank"&gt;Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://eur-lex.europa.eu/eli/dir/2019/1024/oj" rel="noopener" target="_blank"&gt;Dyrektywa (UE) 2019/1024 w sprawie otwartych danych i ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego — EUR-Lex&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://eur-lex.europa.eu/" rel="noopener" target="_blank"&gt;EUR-Lex — bezpłatny, urzędowy dostęp do prawa Unii Europejskiej&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://dane.gov.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;dane.gov.pl — polski portal otwartych danych publicznych&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.wolterskluwer.com/pl-pl/solutions/lex" rel="noopener" target="_blank"&gt;LEX (Wolters Kluwer) — komercyjny system informacji prawnej&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.legalis.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Legalis (C.H. Beck) — komercyjny system informacji prawnej&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://razemdlanauki.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Otwarty dostęp do wiedzy publicznej — Razem dla nauki&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;</content:encoded></item><item><title>Koryciarstwo POPiS i afera KPO: spór PiS–PO przykrywa jeden mechanizm zawłaszczania spółek</title><link>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/koryciarstwo-popis-afera-kpo/</link><pubDate>Sat, 04 Jul 2026 08:00:00 +0200</pubDate><guid>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/koryciarstwo-popis-afera-kpo/</guid><description>Afera wokół wydatków z Krajowego Planu Odbudowy ułożyła się w znajomą koleinę: obóz rządzący i opozycja obrzuciły się odpowiedzialnością, a spór PiS z Platformą przykrył pytanie o wspólny mechanizm — obsadzanie spółek Skarbu Państwa kluczem partyjnym. Razem twierdzi, że pod dwoma szyldami działa jedno koryto, i przeciwstawia mu profesjonalny, jawny nadzór właścicielski.</description><content:encoded>&lt;p&gt;Kiedy latem 2025 roku wybuchła afera wokół wydatków z Krajowego Planu Odbudowy, publiczna debata natychmiast ułożyła się w znajomą koleinę: obóz rządzący i opozycja obrzuciły się nawzajem odpowiedzialnością, a spór PiS z Platformą przykrył pytanie, które Partia Razem stawia od dawna — dlaczego majątkiem, który jest wspólny, zarządza się jak łupem do podziału między partyjnych nominatów. W ocenie Razem obie strony tej wojny na oskarżenia korzystają z tego samego mechanizmu: spółki Skarbu Państwa i samorządowe agencje obsadza się kluczem partyjnym, a środki publiczne wyciekają na przedsięwzięcia, których gospodarny właściciel nigdy by nie zatwierdził. Temu układowi Razem przeciwstawia rozwiązanie mało efektowne, za to skuteczne: profesjonalny i jawny nadzór właścicielski zamiast koryta.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="anatomia-koryta-jeden-mechanizm-pod-dwoma-szyldami"&gt;Anatomia koryta: jeden mechanizm pod dwoma szyldami&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Mechanizm, o którym mówią politycy Razem, nie jest ukrytą intrygą — jest raczej normą, do której klasa polityczna zdążyła się przyzwyczaić. Spółki Skarbu Państwa, spółki komunalne, agencje i fundusze celowe tworzą rozległy zasób stanowisk, kontraktów i wpływów, a kolejne ekipy traktują ten zasób jako naturalną zdobycz wyborczą. Zmieniają się szyldy nad wejściem, obsada foteli w radach nadzorczych przesuwa się z jednego klucza partyjnego na drugi, ale sama logika — że stanowisko w spółce należy się za zasługi dla partii, nie za kompetencje — zostaje nietknięta. Koszt tego układu obciąża nie tyle abstrakcyjne „finanse państwa&amp;quot;, ile konkretnych ludzi — pasażera gorzej zarządzanej kolei, pacjenta niedofinansowanego szpitala czy mieszkańca miasta, w którym remont estakady odkłada się, dopóki konstrukcja nie zacznie się sypać; każda synekura w spółce to bowiem pieniądz, który nie trafił na usługę publiczną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobrym świadectwem tej ciągłości jest spór, który Razem komentowało na wiecu w Gdyni w sierpniu 2025 roku. Poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki ogłosił wtedy „odpartyjnienie&amp;quot; spółek Skarbu Państwa, a współprzewodnicząca Razem Aleksandra Owca odczytała ten gest odwrotnie — jako przyznanie, że łupem po prostu dzieli się teraz kto inny. W jej relacji koryto zmieniło właścicieli, a nie zniknęło:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;No tak, PiS nie może, bo teraz robi to Platforma, teraz robią to koryciarze z PSL-u, teraz robi to Nowa Lewica, która parę dni temu obsadziła znowu swoimi ludźmi stanowiska dyrektorskie w PFRON-ie, która wcześniej obsiadła hufce pracy&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;— mówiła Owca podczas &lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/zandberg-i-owca-w-gdyni-koryciarska-koalicja-popis-obsiada-polsk-3" rel="noopener" target="_blank"&gt;wiecu w Gdyni&lt;/a&gt;, nazywając ten układ „koryciarską koalicją POPiS&amp;quot;. To stanowisko Razem, nie neutralny opis: partia zarzuca kolejnym formacjom rządowym, że różnią się barwami, a nie stosunkiem do publicznego majątku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugą twarzą tego samego mechanizmu jest marnotrawstwo środków — i tu najgłośniejszym przykładem, na który powoływało się Razem, była afera KPO. Po publikacji rządowej mapy inwestycji finansowanych z funduszu Aleksandra Owca wyliczała, na co w jej ocenie trafiły pieniądze, które miały służyć odbudowie i rozwojowi:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Mamy jachty, mamy ekspresy do kawy, mamy solarium, mamy dopłaty do samochodów elektrycznych z Niemiec&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;— wskazywała współprzewodnicząca Razem, przypominając zarazem, że wcześniej &lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/aleksandra-owca-o-aferze-kpo-jestesmy-traktowani-jak-frajerzy-4" rel="noopener" target="_blank"&gt;alarmowała&lt;/a&gt; o wykreśleniu z KPO 120 mln euro, które miały pójść na regionalną produkcję leków w Polsce. Sedno zarzutu Owca ujęła w jednym zdaniu: „Jesteśmy traktowani jak frajerzy&amp;quot; — bo pieniądze publiczne, zamiast wracać do ludzi, którzy ciężko pracują, żeby wynająć mieszkanie i założyć rodzinę, finansują luksusowe zachcianki najbogatszych. Razem domagało się za to nie tylko wyjaśnień, lecz dymisji urzędników i ministrów odpowiedzialnych za przyznawanie środków, na każdym szczeblu.&lt;/p&gt;
&lt;div class="callout callout-info"&gt;&lt;strong&gt;To stanowisko Razem, nie ustalony fakt.&lt;/strong&gt; Powyższe wyliczenia wydatków z KPO — jachty, ekspresy, solarium, dopłaty do aut, wykreślone 120 mln euro na leki — pochodzą z wypowiedzi Aleksandry Owcy dla biura prasowego Razem i są przytoczone jako zarzuty partii, a nie jako niezależnie zweryfikowany bilans funduszu. Skalę i kwalifikację poszczególnych inwestycji rozstrzygną kontrole i instytucje audytowe.&lt;/div&gt;
&lt;h2 id="dlaczego-spór-pispo-to-zasłona-dymna"&gt;Dlaczego spór PiS–PO to zasłona dymna&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Kluczowa dla diagnozy Razem jest teza, że sama forma publicznej awantury działa na korzyść obu jej stron. Dopóki debata toczy się o to, „czyja wina&amp;quot;, pytania o mechanizm — dlaczego spółkami zarządzają aparatczycy, a nie fachowcy, i dlaczego pozwala się na wyciek publicznych pieniędzy — pozostają bez odpowiedzi. Lider Razem Adrian Zandberg opisał to na tym samym wiecu jako świadomą technikę odwracania uwagi:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dlaczego tysiące aparatczyków obsiadają spółki Skarbu Państwa, a nie jest tak, że tym, co wspólne, zarządzamy profesjonalnie? (…) Za każdym razem, kiedy te kłopotliwe pytania się pojawiają, niezależnie od tego, czy rządzi akurat PiS, czy Platforma, to oni mają jeden bardzo prosty trik. Mówią milionom ludzi, zobaczcie to PiS, zobaczcie to Platforma. I odwracają uwagę od realnych problemów&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;— przekonywał Zandberg &lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/zandberg-i-owca-w-gdyni-koryciarska-koalicja-popis-obsiada-polsk-3" rel="noopener" target="_blank"&gt;w Gdyni&lt;/a&gt;, dodając, że sprzyjają temu media obu obozów. W tej optyce spór dwóch największych partii nie jest usterką systemu, tylko jego działającym elementem: pełni funkcję zasłony, za którą zawłaszczanie spółek Skarbu Państwa może trwać bez względu na to, kto akurat rządzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warto zauważyć, że diagnoza Razem nie sprowadza się do wymiany ludzi u steru. Gdyby chodziło wyłącznie o to, by „nasi&amp;quot; zastąpili „ich&amp;quot;, partia proponowałaby po prostu kolejny klucz — swój. Zamiast tego celuje w samą zasadę, która czyni spółki publiczne łupem: dopóki fotel w radzie nadzorczej pozostaje formą partyjnej nagrody, każda kolejna ekipa będzie miała ten sam interes w tym, żeby układu nie ruszać. Dlatego Razem przedstawia PiS i Platformę jako współlokatorów jednego systemu podziału stanowisk, a nie jako realnie przeciwstawne obozy.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-proponuje-razem"&gt;Co proponuje Razem&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Odpowiedź Razem na koryciarstwo nie zaczyna się od personaliów, tylko od reguł, które mają wyjąć spółki publiczne z obiegu partyjnych nagród. Deklaracja programowa z 2025 roku otwiera rozdział o uczciwej polityce mocnym rozpoznaniem — i konkretnymi zakazami:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote class="content-quote"&gt;
Wprowadzimy zakaz zasiadania w organach spółek skarbu państwa przez dwa lata po zwolnieniu mandatu w parlamencie i samorządzie. Zakażemy samorządowcom zasiadania w organach spółek jednostek samorządu terytorialnego i spółek Skarbu Państwa i pracy w instytucjach samorządowych. Wprowadzimy instytucję zawodowego radnego. Zlikwidujemy rady nadzorcze w spółkach samorządowych. Ich funkcję przejmie sprofesjonalizowany nadzór właścicielski.&lt;cite&gt;— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 3–5, &lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="nofollow"&gt;partiarazem.pl&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sensem tych trzech punktów jest odcięcie ścieżki między mandatem a stanowiskiem w spółce. Jeśli poseł czy radny nie może przejść z ław parlamentu albo rady miasta prosto do rady nadzorczej — przez dwa lata, a w przypadku samorządowców w ogóle — to fotel w spółce przestaje być walutą, którą partie płacą za lojalność. Likwidacja rad nadzorczych w spółkach samorządowych domyka tę logikę: miejsce ciała obsadzanego politycznie zajmuje sprofesjonalizowany nadzór właścicielski, oceniający zarządy według wyników, a nie legitymacji partyjnej. Instytucja zawodowego radnego ma z kolei uczynić z pracy w samorządzie realny zawód, a nie przystanek w drodze po intratną synekurę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W szerszej ramie rozdziału Razem nazywa stan wyjściowy wprost: „PO-PiS-owa klasa polityczna traktuje publiczny majątek jak prywatny folwark&amp;quot;, a przodują w tym samorządowcy „od lat obsiadający lokalne spółki i agencje&amp;quot;. Postulaty z punktów 3–5 są odpowiedzią na tę diagnozę — próbą zamiany folwarku w instytucję, która działa w świetle i podlega rozliczeniu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To samo przesunięcie — od łupu partyjnego do gospodarnego zarządzania tym, co wspólne — jest osią programu gospodarczego Razem. Spółki Skarbu Państwa, publiczne inwestycje i fundusze rozwojowe pełnią funkcję narzędzi, od których zależy, czy państwo potrafi budować przemysł, mieszkania i infrastrukturę — a traktowanie ich jak worka nagród dla zasłużonych działaczy tę funkcję rozmontowuje. Rozwijamy ten wątek w siostrzanym serwisie o polityce gospodarczej — &lt;a href="https://razemdlagospodarki.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Razem dla gospodarki&lt;/a&gt; — gdzie profesjonalne i jawne zarządzanie majątkiem publicznym pokazujemy jako warunek rozwoju, a nie jako techniczny detal ustrojowy.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="źródła-i-dalsza-lektura"&gt;Źródła i dalsza lektura&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/zandberg-i-owca-w-gdyni-koryciarska-koalicja-popis-obsiada-polsk-3" rel="noopener" target="_blank"&gt;Zandberg i Owca w Gdyni: „koryciarska koalicja POPiS obsiadła Polskę&amp;quot; — biuro prasowe Partii Razem (stanowisko Razem)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/aleksandra-owca-o-aferze-kpo-jestesmy-traktowani-jak-frajerzy-4" rel="noopener" target="_blank"&gt;Aleksandra Owca o aferze KPO: „jesteśmy traktowani jak frajerzy&amp;quot; — biuro prasowe Partii Razem (stanowisko Razem)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — Deklaracja programowa 2025, rozdz. „Uczciwa polityka&amp;quot; (program)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://razemdlagospodarki.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Razem dla gospodarki — profesjonalne, jawne zarządzanie majątkiem publicznym&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;</content:encoded></item><item><title>Ile waży jeden głos: metoda D'Hondta, wielkość okręgów i proporcjonalność wyborów do Sejmu</title><link>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/proporcjonalnosc-ordynacja-okregi/</link><pubDate>Fri, 03 Jul 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/proporcjonalnosc-ordynacja-okregi/</guid><description>Wybory do Sejmu są proporcjonalne, ale ten sam głos oddany w Warszawie i w Elblągu przekłada się na mandaty z różną siłą, a metoda D'Hondta systematycznie premiuje największe ugrupowania. Razem chce ordynacji bardziej proporcjonalnej i mechanizmu, który sam koryguje wielkość okręgów za przepływami ludności — żeby skład parlamentu wierniej oddawał to, jak faktycznie zagłosowali obywatele.</description><content:encoded>&lt;p&gt;Wybory do Sejmu są w Polsce proporcjonalne, tylko że proporcjonalność ma kilka poziomów i nie każdy z nich działa tak samo dobrze. Ten sam głos oddany w Warszawie i w Elblągu przekłada się na mandaty z różną siłą, a największe ugrupowania wychodzą z podziału mandatów systematycznie lepiej niż mniejsze, bo tak działają same reguły przeliczania głosów. Partia Razem chce ordynacji bardziej proporcjonalnej i mechanizmu, który sam, za ruchami ludności, koryguje wielkość okręgów, tak by skład parlamentu wierniej oddawał to, jak faktycznie zagłosowali obywatele.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="problem-dwie-nierówności-wpisane-w-system"&gt;Problem: dwie nierówności wpisane w system&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W publicystyce łatwo pomylić obie izby parlamentu, a różnica jest zasadnicza. Sejm wybieramy w ordynacji proporcjonalnej: 460 posłów w 41 okręgach, a mandaty w każdym okręgu dzieli się &lt;a href="https://www.prawo.pl/samorzad/metoda-dhondta-na-czym-polega,523036.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;metodą D&amp;rsquo;Hondta&lt;/a&gt; między te komitety, które przekroczyły ogólnokrajowy próg — &lt;a href="https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/jak-dziala-przeliczanie-glosow-na-mandaty-w-wyborach/" rel="noopener" target="_blank"&gt;5% dla partii i 8% dla koalicji&lt;/a&gt;, zgodnie z art. 196 Kodeksu wyborczego. Senat działa zupełnie inaczej — tam obowiązują jednomandatowe okręgi i zwycięzca bierze wszystko — i to o Sejmie, nie o Senacie, mówimy, kiedy rozważamy proporcjonalność.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwsza nierówność siedzi w samej metodzie podziału. D&amp;rsquo;Hondt dzieli liczbę głosów każdego komitetu przez kolejne liczby naturalne i obsadza mandaty najwyższymi ilorazami, a ten sposób liczenia konsekwentnie faworyzuje większych. Nazywa się to progresywną proporcjonalnością: dwa komitety startujące osobno z poparciem po 5% zdobędą łącznie mniej mandatów, niż gdyby wystartowały razem z poparciem 10% — &lt;a href="https://www.prawo.pl/samorzad/metoda-dhondta-na-czym-polega,523036.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;premia płynie do tych, którzy już są duzi lub zdołali się połączyć&lt;/a&gt;. W okręgu z ośmioma mandatami komitet z 48% głosów potrafi zgarnąć połowę mandatów, a ugrupowanie balansujące na progu — ani jednego.&lt;/p&gt;
&lt;div class="callout callout-info"&gt;&lt;strong&gt;Przykład poglądowy.&lt;/strong&gt; W okręgu z 8 mandatami i trzema komitetami (720, 480 i 300 głosów) ilorazy D&amp;rsquo;Hondta dają partii największej 4 mandaty, średniej 3, a najmniejszej 1 — schemat ilustruje mechanizm premii dla większych, nie odwzorowuje konkretnych wyborów. Za: &lt;a href="https://www.prawo.pl/samorzad/metoda-dhondta-na-czym-polega,523036.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;prawo.pl&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Druga nierówność jest geograficzna i dotyczy tego, ilu wyborców trzeba na jeden mandat w danym okręgu. W wyborach 2019 roku w Warszawie na jeden mandat przypadało &lt;a href="https://oko.press/rozklad-mandatow-miedzy-okregi-wyborcze-jest-niesprawiedliwy" rel="noopener" target="_blank"&gt;ponad 69 tysięcy głosów, a w Elblągu tylko około 31 tysięcy&lt;/a&gt; — czyli głos oddany w stolicy ważył ponad dwa razy mniej niż głos oddany w okręgu elbląskim. Ta dysproporcja narasta, bo liczba mandatów przypisanych okręgom nie nadąża za tym, gdzie ludzie faktycznie mieszkają. Fundacja im. Stefana Batorego wyliczyła, że &lt;a href="https://www.batory.org.pl/publikacja/korekta-demograficzna/" rel="noopener" target="_blank"&gt;już w 12 okręgach liczba obsadzanych mandatów jest niezgodna z Kodeksem wyborczym&lt;/a&gt;, a po uwzględnieniu danych spisu z 2021 roku rozjazd sięga &lt;a href="https://oko.press/rozklad-mandatow-miedzy-okregi-wyborcze-jest-niesprawiedliwy" rel="noopener" target="_blank"&gt;ośmiu okręgów, którym mandatów brakuje, i czternastu, które mają ich za dużo&lt;/a&gt;. Konstytucja w art. 96 wymaga wyborów równych, a równość znaczy tu między innymi zbliżoną wagę głosu niezależnie od tego, w którym okręgu wrzuca się kartę do urny.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="skąd-bierze-się-rozjazd-i-jak-go-domknąć"&gt;Skąd bierze się rozjazd i jak go domknąć&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Kodeks wyborczy przewiduje regułę, która miała temu zapobiegać: liczbę mandatów w okręgu ustala się według jednolitej normy przedstawicielstwa, czyli liczby mieszkańców kraju podzielonej przez 460. Państwowa Komisja Wyborcza we wniosku z &lt;a href="https://pkw.gov.pl/aktualnosci/informacje/wniosek-panstwowej-komisji-wyborczej-w-sprawie-zmiany-granic-okregow-wyborczych-i-liczby-poslow-w-ni" rel="noopener" target="_blank"&gt;21 października 2022 roku&lt;/a&gt; wyliczyła tę normę na około 78,4 tysiąca mieszkańców na mandat i wskazała, że jedenaście okręgów powinno stracić po jednym mandacie, dziewięć — zyskać (w tym podwarszawski okręg podmiejski aż dwa), aby skład Sejmu odpowiadał rozmieszczeniu ludności. Sejm poprzedniej kadencji tej korekty nie przeprowadził, choć PKW upominała się o nią wielokrotnie — i tak stara mapa okręgów rozjeżdża się z demograficzną rzeczywistością wybory po wyborach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozmieszczenie ludności zmienia się przy tym z roku na rok. Z danych GUS o migracjach wewnętrznych na pobyt stały wynika, że Polska od ćwierćwiecza się suburbanizuje: &lt;a href="https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/migracje-wewnetrzne-ludnosci/" rel="noopener" target="_blank"&gt;w 2022 roku saldo migracji dla miast wyniosło −53,3 tysiąca osób, a dla wsi +53,3 tysiąca&lt;/a&gt;, ludzie wyprowadzają się z rdzeni miast do gmin ościennych. Do tego dochodzi ruch międzyregionalny — w latach 1998–2024 najwięcej mieszkańców przez migracje straciło &lt;a href="https://300gospodarka.pl/news/migracje-wewnetrzne-w-polsce" rel="noopener" target="_blank"&gt;województwo lubelskie (−124,3 tys.), a najwięcej zyskało mazowieckie (+320,5 tys.)&lt;/a&gt;. Kiedy przez dekadę jeden region pustoszeje, a inny puchnie, a granice i „pojemność&amp;quot; okręgów zostają te same, mandaty przestają odpowiadać liczbie wyborców — i różnica w sile głosu, którą widać było w Warszawie i Elblągu, tylko się pogłębia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego kluczowe jest słowo „automatyczna&amp;quot;. Dziś korekta wielkości okręgów wymaga ustawy, a to znaczy, że rządząca większość decyduje o mapie, na której sama będzie się ubiegać o reelekcję — pokusa, by zostawić po staremu okręgi wygodne dla siebie, jest wpisana w tę procedurę. Mechanizm aktualizujący liczbę mandatów samoczynnie, według twardej normy przedstawicielstwa i najświeższych danych o ludności, wyjmuje tę decyzję z rąk zainteresowanych i zamienia ją w rachunek. Powiększanie okręgów działa w tę samą stronę: im więcej mandatów rozdziela się w jednym okręgu, tym niższy jest efektywny próg wejścia i tym wierniej podział mandatów oddaje rozkład głosów — mniejsze komitety przestają wypadać z gry tylko dlatego, że w małym okręgu do zdobycia jest ledwie kilka miejsc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ten sam problem, w jeszcze ostrzejszej postaci, dotyczy samorządów, i program Razem wprost o nim wspomina. W wyborach do rad gmin, powiatów i sejmików okręgi bywają na tyle małe, że rozdziela się w nich po kilka mandatów — a wtedy metoda D&amp;rsquo;Hondta przestaje w praktyce dawać wynik proporcjonalny i faktycznie premiuje lokalnie najsilniejszą listę, spychając resztę na margines rady. Powiększenie okręgów samorządowych zwiększa liczbę mandatów dzielonych naraz, obniża próg realnie potrzebny do zdobycia miejsca i pozwala, by w radzie znalazły się także głosy mniejszości mieszkańców. Tam, gdzie od lat rządzi jedna lokalna koalicja obsiadająca spółki i stanowiska, taka zmiana jest warunkiem, żeby opozycja w ogóle miała reprezentację i mogła patrzeć władzy na ręce.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-proponuje-razem"&gt;Co proponuje Razem&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Program Partii Razem ujmuje to w jednym punkcie rozdziału o uczciwej polityce:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote class="content-quote"&gt;
Poprawimy ordynację wyborczą, aby wyniki były bardziej proporcjonalne. Wprowadzimy mechanizm automatycznej aktualizacji wielkości okręgów wyborczych, uwzględniając przepływy ludności. Powiększymy okręgi w wyborach samorządowych, aby poprawić proporcjonalność podziału mandatów.&lt;cite&gt;— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 8, &lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="nofollow"&gt;partiarazem.pl&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;To linia, którą Razem trzyma od początku istnienia. Już w &lt;a href="https://partiarazem.pl/2015/05/stanowisko-o-jednomandatowych-okregach-wyborczych-wyborach-sejmu/" rel="noopener" target="_blank"&gt;stanowisku z 2015 roku&lt;/a&gt; partia zdecydowanie opowiedziała się przeciw jednomandatowym okręgom w wyborach do Sejmu, argumentując, że JOW-y nie osłabiają wielkich i zasobnych partii, tylko spychają system w stronę dwupartyjności — a ordynacja do Sejmu powinna zostać proporcjonalna, „aby zasiadali w nim reprezentanci różnych grup interesów&amp;quot;. Postulat z 2025 roku jest konsekwencją tej samej myśli: skoro mandaty mają odzwierciedlać głosy, to reguły ich podziału i mapa okręgów muszą być tak ustawione, żeby wynik jak najmniej odbiegał od tego, co wyborcy naprawdę wrzucili do urn.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za tą techniczną z pozoru sprawą stoi pytanie klasowe. Ordynacja, która premiuje największych i pozwala rządzącym zamrażać wygodną dla siebie mapę okręgów, utrudnia wejście do parlamentu głosom, które nie mają za sobą aparatu ani sponsorów — a to najczęściej głosy pracujących, lokatorów, ludzi spoza wielkomiejskich elit. Bardziej proporcjonalny Sejm to Sejm, w którym łatwiej reprezentować interesy większości, a nie tylko tych, których stać na kampanię. Piszemy o drugiej stronie tego samego medalu w &lt;a href="https://razemdlagospodarki.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;siostrzanym serwisie o programie gospodarczym Razem&lt;/a&gt; — bo reprezentacja polityczna i podział dochodu to naczynia połączone: parlament wierniej oddający wolę wyborców jest warunkiem tego, by gospodarka działała po stronie pracujących, a nie wyłącznie najzamożniejszych.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="źródła-i-dalsza-lektura"&gt;Źródła i dalsza lektura&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — Deklaracja programowa 2025 (program)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/2015/05/stanowisko-o-jednomandatowych-okregach-wyborczych-wyborach-sejmu/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Stanowisko o jednomandatowych okręgach wyborczych w wyborach do Sejmu (Razem, 2015)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.prawo.pl/samorzad/metoda-dhondta-na-czym-polega,523036.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;Duże partie zyskują na metodzie d&amp;rsquo;Hondta — Prawo.pl (mechanizm i przykład liczbowy)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/jak-dziala-przeliczanie-glosow-na-mandaty-w-wyborach/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Jak działa przeliczanie głosów na mandaty w wyborach? — Demagog (progi 5%/8%, art. 196 Kodeksu wyborczego)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://oko.press/rozklad-mandatow-miedzy-okregi-wyborcze-jest-niesprawiedliwy" rel="noopener" target="_blank"&gt;Obecny rozkład mandatów między okręgi wyborcze jest niesprawiedliwy — OKO.press (Warszawa 69 tys. vs Elbląg 31 tys. na mandat)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.batory.org.pl/publikacja/korekta-demograficzna/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Podział mandatów między okręgi wyborcze w wyborach do Sejmu — Fundacja im. Stefana Batorego (J. Haman, „korekta demograficzna&amp;quot;)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://pkw.gov.pl/aktualnosci/informacje/wniosek-panstwowej-komisji-wyborczej-w-sprawie-zmiany-granic-okregow-wyborczych-i-liczby-poslow-w-ni" rel="noopener" target="_blank"&gt;Wniosek PKW w sprawie zmiany granic okręgów i liczby posłów (21.10.2022)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/migracje-wewnetrzne-ludnosci/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Migracje wewnętrzne ludności — Główny Urząd Statystyczny (dane 1974–2024)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://300gospodarka.pl/news/migracje-wewnetrzne-w-polsce" rel="noopener" target="_blank"&gt;Z miast na prowincję — tak wyglądają migracje wewnętrzne w Polsce — 300Gospodarka (za danymi GUS)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://razemdlagospodarki.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Program gospodarczy Partii Razem — Razem dla gospodarki&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;</content:encoded></item></channel></rss>