Jawne państwo: prawo, wybory i publiczny grosz w świetle

Prawo schowane za komercyjnym abonamentem, spółki obsadzane kluczem partyjnym, głosy liczone przez oprogramowanie, do którego żaden wyborca nie zajrzy — tak wygląda państwo urządzone dla wtajemniczonych. Razem odwraca tę logikę: reguły, według których działa władza, mają być widoczne bez pośrednika i bez opłaty, a wspólny majątek ma być zarządzany w świetle. Na ten kierunek składa się kilka narzędzi z rozdziału o uczciwej polityce — bardziej proporcjonalna ordynacja z automatyczną korektą okręgów, bezpłatny państwowy system informacji prawnej, weryfikowalne wybory na papierze zamiast głosowania przez internet, prawna ochrona sygnalistów, jawny rejestr wydatków i centralny system zamówień oraz profesjonalny nadzór właścicielski w miejsce koryciarstwa w spółkach. Każde z tych narzędzi mierzy w inny mechanizm zamykania państwa przed obywatelem, więc rozwijamy je poniżej po kolei.

Jedno koryto pod dwoma szyldami

Najgłośniejszy przykład zamykania państwa przed obywatelem stał się codzienną normą, do której klasa polityczna zdążyła się przyzwyczaić: spółki Skarbu Państwa i komunalne agencje obsadza się kluczem partyjnym, a spór PiS z Platformą przykrywa pytanie, dlaczego wspólnym majątkiem zarządzają aparatczycy, a nie fachowcy. Podczas wiecu w Gdyni Aleksandra Owca i Adrian Zandberg mówili o państwie obsadzanym po znajomości, a biuro prasowe Razem ujęło ten układ jako „koryciarską koalicję POPiS” — łup zmienił właścicieli, a nie zniknął. Jak z tej samej diagnozy Razem wyprowadza profesjonalny, jawny nadzór właścicielski zamiast synekur, rozkładamy w tekście o koryciarstwie POPiS i aferze KPO.

Prawo jawne, ale w praktyce płatne

Ustawa obowiązuje każdego, lecz wygodny dostęp do jej aktualnego brzmienia i do wyroków sądów bywa w Polsce realnie za opłatą — schowany za abonamentem komercyjnych baz LEX i Legalis. Bezpłatny ISAP daje surowe teksty ujednolicone, ale orzecznictwo jest rozsypane po osobnych portalach, a państwo trzyma już w rękach cały surowiec: opisane metadanymi ELI akty od 1918 r. i publiczne interfejsy. Brakuje jednej decyzji — żeby złożyć te elementy w jeden państwowy system informacji prawnej z darmowym, przeszukiwalnym dostępem dla każdego, bez rogatki dla tych, których nie stać na abonament.

Ile waży jeden głos

Wybory do Sejmu są proporcjonalne, tylko że ta sama karta oddana w Warszawie i w Elblągu przekłada się na mandaty z różną siłą — w 2019 r. na jeden mandat w stolicy przypadało ponad 69 tys. głosów, a w okręgu elbląskim około 31 tys. Do tej geograficznej nierówności metoda D’Hondta dokłada drugą, systematycznie premiując największe komitety, a rządząca większość może latami zamrażać wygodną dla siebie mapę okręgów, choć PKW wyliczyła normę przedstawicielstwa na 78,4 tys. mieszkańców na mandat i domaga się korekty. Razem odpowiada na to ordynacją bardziej proporcjonalną i mechanizmem, który sam koryguje wielkość okręgów za przepływami ludności — rozwijamy to w tekście o proporcjonalności, metodzie D'Hondta i okręgach.

Dlaczego papierowa karta bije ekran

Zaufanie do tradycyjnych wyborów opiera się na czymś, co każdy obywatel może zobaczyć: na papierowej karcie w przezroczystej urnie i na kolektywnej komisji, której wystarczy nie mieć w jednej zmowie, żeby wynikowi ufać. Głosowanie internetowe tę weryfikowalność likwiduje, a koronny argument jego zwolenników — że podniesie frekwencję — rozbija się o estońskie dane: mimo 51,1 proc. głosów oddanych zdalnie w 2023 r. frekwencja została w granicach wieloletniej normy. Rada Krajowa Razem zajęła w tej sprawie stanowisko negatywne już w 2018 r.; argumenty za papierem zbieramy w tekście o bezpieczeństwie wyborów internetowych.

Sygnalista jako najtańsza kontrola

Naruszenie prawa w urzędzie albo w firmie najczęściej widzi najpierw ktoś, kto pracuje obok — księgowa, która zauważa fakturę bez pokrycia, albo urzędnik, który wie, że przetarg rozpisano pod jednego wykonawcę. Prawna ochrona takich osób to najtańszy mechanizm kontroli, jaki państwo ma do dyspozycji, bo nie wymaga wysyłania inspektora tam, gdzie już siedzi ktoś, kto wszystko widzi. Ustawa weszła w Polsce z niemal trzyletnim opóźnieniem dopiero we wrześniu 2024 r., a pierwsze dane pokazują, że zgłoszenia celują w interesy finansowe państwa, choć 4946 z 5285 instytucji nie usłyszało ani jednego sygnału. Postulat, do którego ta ustawa jest spóźnioną realizacją, opisujemy w tekście o ochronie sygnalistów jako narzędziu wykrywania niegospodarności.

Ślad, którego dziś nie widać

Publiczny pieniądz zostawia ślad, ale ten ślad rwie się w kilkunastu osobnych bazach, PDF-ach i sprawozdaniach, których nikt nie potrafi zestawić w całość — a mowa o blisko 280 mld zł zamówień rocznie i o rynku, na który do jednego postępowania staje średnio 2,89 oferty. Bez publicznego rejestru te dane pozostają własnością wtajemniczonych; jawność zmienia je w narzędzie, które utrudnia ustawianie przetargów i obniża próg wejścia dla mniejszych firm. Razem proponuje domknięcie tej luki: centralny system zamówień i rejestr wydatków publicznych online, w którym publiczny wydatek daje się wyszukać, porównać i sprawdzić.

Co proponuje Razem

Trzon tego programu Razem zapisał w rozdziale o uczciwej polityce, wprost wiążąc go z jawnością i rozliczalnością państwa:

Poprawimy ordynację wyborczą, aby wyniki były bardziej proporcjonalne. Wprowadzimy mechanizm automatycznej aktualizacji wielkości okręgów wyborczych, uwzględniając przepływy ludności. Powiększymy okręgi w wyborach samorządowych. (…) Wprowadzimy państwowy system informacji prawnej z bezpłatnym, wygodnym dostępem do aktów prawnych i orzecznictwa polskich sądów dla każdego obywatela.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 8 i 11, partiarazem.pl
  • Bardziej proporcjonalna ordynacja i automatyczna korekta okręgów (pkt 8) — żeby skład Sejmu wierniej oddawał głosy, a rządzący nie zamrażali wygodnej dla siebie mapy.
  • Bezpłatny państwowy system informacji prawnej (pkt 11) — aktualne teksty ujednolicone i orzecznictwo wszystkich sądów w jednej przeszukiwarce, dla każdego bez abonamentu.
  • Profesjonalny nadzór właścicielski zamiast rad z klucza partyjnego (pkt 5) — spółki publiczne wyjęte z obiegu partyjnych nagród.
  • Ochrona sygnalistów w sektorze publicznym i prywatnym — dla wykrywalności niegospodarności i łamania prawa (stanowisko Rady Krajowej ws. cyfryzacji z 2018 r.).
  • Centralny system zamówień i rejestr wydatków publicznych online — jawność, która utrudnia marnotrawstwo i otwiera rynek dla mniejszych firm (to samo stanowisko z 2018 r.).
  • Weryfikowalne wybory na papierze zamiast i-votingu — zaufanie oparte na czymś, co obywatel widzi na własne oczy (stanowisko Rady Krajowej z 2018 r.).

Jawność, która sięga finansów państwa

Jawne państwo nie kończy się na procedurach — jego probierzem jest to, czy da się prześledzić drogę publicznego pieniądza od decyzji do wypłaty. Rejestr wydatków, centralny system zamówień i profesjonalny nadzór nad spółkami to po stronie ustroju ta sama zasada, którą po stronie gospodarki opisuje siostrzany serwis Razem dla gospodarki: wspólnym majątkiem gospodaruje się jak dobrem obywateli, a finanse publiczne prowadzi się w interesie ogółu, a nie wąskiej grupy dostawców z dobrymi dojściami. Uczciwej polityki i uczciwej gospodarki nie da się tu oddzielić — obie zaczynają się od tego, że publiczny grosz zostawia sprawdzalny ślad.

Źródła i dalsza lektura

Najczęstsze pytania

Co Razem rozumie przez „jawne państwo”?

Państwo, którego reguły da się poznać bez pośrednika i bez opłaty, a wspólnym majątkiem zarządza się w świetle. Składa się na to bardziej proporcjonalna ordynacja z automatyczną korektą okręgów za przepływami ludności, bezpłatny państwowy system informacji prawnej, weryfikowalne wybory na papierze zamiast głosowania przez internet, prawna ochrona sygnalistów, publiczny rejestr wydatków i centralny system zamówień oraz profesjonalny nadzór właścicielski zamiast obsadzania spółek kluczem partyjnym (deklaracja programowa, rozdz. „Uczciwa polityka”).

Ile publicznych pieniędzy idzie na zamówienia, których obywatel nie prześledzi?

Na same zamówienia udzielone w reżimie ustawy Prawo zamówień publicznych poszło w 2023 r. blisko 280 mld zł, około 8,2 proc. PKB, w blisko 157 tys. postępowań — a dane o nich są rozsypane po dziesiątkach platform i biuletynów (Sprawozdanie Prezesa UZP za 2023 r.). Razem chce jednego, jawnego rejestru wydatków publicznych online.

Dlaczego Razem sprzeciwia się głosowaniu przez internet?

Bo i-voting odbiera wyborcy możliwość sprawdzenia, czy jego głos policzono uczciwie, a obietnicy wyższej frekwencji nie potwierdza. W Estonii, światowym rekordziście, w 2023 r. przez internet oddano 51,1 proc. głosów, a frekwencja wyniosła 63,5 proc. — w granicach wieloletniej normy (Valimised). Stanowisko w tej sprawie Rada Krajowa Razem przyjęła już w 2018 r.

Ochrona sygnalistów jako narzędzie wykrywania niegospodarności: pierwsze dane po wejściu ustawy

Naruszenie prawa w urzędzie czy w firmie najczęściej widzi najpierw ktoś, kto pracuje obok. Prawna ochrona sygnalistów zamienia tę wiedzę w sygnał, którego inaczej by nie było — i robi to taniej niż każda kontrola z zewnątrz. Razem domagało się takiej ochrony, obejmującej sektor publiczny i prywatny, już w 2018 roku. Ustawa weszła dopiero we wrześniu 2024, a pierwsze dane pokazują, dokąd trafiają zgłoszenia i jak wiele instytucji nie usłyszało żadnego.

Jawne państwo

Wybory internetowe: dlaczego Razem mówi nie

Głosowanie przez internet kusi wygodą i obietnicą wyższej frekwencji, ale odbiera wyborcy możliwość sprawdzenia, czy jego głos policzono uczciwie. Rada Krajowa Partii Razem zajęła w tej sprawie stanowisko negatywne już w lutym 2018 roku — z argumentacją, którą estoński eksperyment i badania bezpieczeństwa tylko wzmocniły.

Jawne państwo

Rejestr wydatków publicznych online: żeby każdy mógł prześledzić, na co idą wspólne pieniądze

Państwo wydaje na same tylko zamówienia publiczne blisko 280 mld zł rocznie — około 8% PKB — ale przeciętny obywatel, dziennikarz czy mały przedsiębiorca ma z tego jawny, przeszukiwalny obraz tylko w strzępach. Razem chce zbudować centralny system zamówień publicznych i rejestr wydatków publicznych online: jedno miejsce, w którym widać, kto, komu i za co płaci z publicznej kasy — po to, by trudniej było marnować pieniądze i łatwiej mniejszym firmom stanąć do przetargu.

Jawne państwo

Koryciarstwo POPiS i afera KPO: spór PiS–PO przykrywa jeden mechanizm zawłaszczania spółek

Afera wokół wydatków z Krajowego Planu Odbudowy ułożyła się w znajomą koleinę: obóz rządzący i opozycja obrzuciły się odpowiedzialnością, a spór PiS z Platformą przykrył pytanie o wspólny mechanizm — obsadzanie spółek Skarbu Państwa kluczem partyjnym. Razem twierdzi, że pod dwoma szyldami działa jedno koryto, i przeciwstawia mu profesjonalny, jawny nadzór właścicielski.

Jawne państwo

Ile waży jeden głos: metoda D'Hondta, wielkość okręgów i proporcjonalność wyborów do Sejmu

Wybory do Sejmu są proporcjonalne, ale ten sam głos oddany w Warszawie i w Elblągu przekłada się na mandaty z różną siłą, a metoda D'Hondta systematycznie premiuje największe ugrupowania. Razem chce ordynacji bardziej proporcjonalnej i mechanizmu, który sam koryguje wielkość okręgów za przepływami ludności — żeby skład parlamentu wierniej oddawał to, jak faktycznie zagłosowali obywatele.

Jawne państwo