<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><channel><title>Koryciarstwo | Razem dla uczciwej polityki</title><link>https://razemuczciwapolityka.pl/tagi/koryciarstwo/</link><description>Jak Razem chce oczyścić politykę: likwidacja Senatu, koniec synekur w radach nadzorczych spółek, zawodowy radny zamiast etatu w spółce miejskiej, twarde reguły przeciw konfliktowi interesów, limit wpłat na kampanię do 5000 zł i zakaz płatnych billboardów, bardziej proporcjonalna ordynacja oraz państwowy, bezpłatny system informacji prawnej. Jawne państwo zamiast prywatnego folwarku. Dane, źródła, konkrety.</description><language>pl-PL</language><lastBuildDate>Sun, 05 Jul 2026 20:00:38 +0000</lastBuildDate><atom:link href="https://razemuczciwapolityka.pl/tagi/koryciarstwo/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>Koryciarstwo POPiS i afera KPO: spór PiS–PO przykrywa jeden mechanizm zawłaszczania spółek</title><link>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/koryciarstwo-popis-afera-kpo/</link><pubDate>Sat, 04 Jul 2026 08:00:00 +0200</pubDate><guid>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/koryciarstwo-popis-afera-kpo/</guid><description>Afera wokół wydatków z Krajowego Planu Odbudowy ułożyła się w znajomą koleinę: obóz rządzący i opozycja obrzuciły się odpowiedzialnością, a spór PiS z Platformą przykrył pytanie o wspólny mechanizm — obsadzanie spółek Skarbu Państwa kluczem partyjnym. Razem twierdzi, że pod dwoma szyldami działa jedno koryto, i przeciwstawia mu profesjonalny, jawny nadzór właścicielski.</description><content:encoded>&lt;p&gt;Kiedy latem 2025 roku wybuchła afera wokół wydatków z Krajowego Planu Odbudowy, publiczna debata natychmiast ułożyła się w znajomą koleinę: obóz rządzący i opozycja obrzuciły się nawzajem odpowiedzialnością, a spór PiS z Platformą przykrył pytanie, które Partia Razem stawia od dawna — dlaczego majątkiem, który jest wspólny, zarządza się jak łupem do podziału między partyjnych nominatów. W ocenie Razem obie strony tej wojny na oskarżenia korzystają z tego samego mechanizmu: spółki Skarbu Państwa i samorządowe agencje obsadza się kluczem partyjnym, a środki publiczne wyciekają na przedsięwzięcia, których gospodarny właściciel nigdy by nie zatwierdził. Temu układowi Razem przeciwstawia rozwiązanie mało efektowne, za to skuteczne: profesjonalny i jawny nadzór właścicielski zamiast koryta.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="anatomia-koryta-jeden-mechanizm-pod-dwoma-szyldami"&gt;Anatomia koryta: jeden mechanizm pod dwoma szyldami&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Mechanizm, o którym mówią politycy Razem, nie jest ukrytą intrygą — jest raczej normą, do której klasa polityczna zdążyła się przyzwyczaić. Spółki Skarbu Państwa, spółki komunalne, agencje i fundusze celowe tworzą rozległy zasób stanowisk, kontraktów i wpływów, a kolejne ekipy traktują ten zasób jako naturalną zdobycz wyborczą. Zmieniają się szyldy nad wejściem, obsada foteli w radach nadzorczych przesuwa się z jednego klucza partyjnego na drugi, ale sama logika — że stanowisko w spółce należy się za zasługi dla partii, nie za kompetencje — zostaje nietknięta. Koszt tego układu obciąża nie tyle abstrakcyjne „finanse państwa&amp;quot;, ile konkretnych ludzi — pasażera gorzej zarządzanej kolei, pacjenta niedofinansowanego szpitala czy mieszkańca miasta, w którym remont estakady odkłada się, dopóki konstrukcja nie zacznie się sypać; każda synekura w spółce to bowiem pieniądz, który nie trafił na usługę publiczną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobrym świadectwem tej ciągłości jest spór, który Razem komentowało na wiecu w Gdyni w sierpniu 2025 roku. Poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki ogłosił wtedy „odpartyjnienie&amp;quot; spółek Skarbu Państwa, a współprzewodnicząca Razem Aleksandra Owca odczytała ten gest odwrotnie — jako przyznanie, że łupem po prostu dzieli się teraz kto inny. W jej relacji koryto zmieniło właścicieli, a nie zniknęło:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;No tak, PiS nie może, bo teraz robi to Platforma, teraz robią to koryciarze z PSL-u, teraz robi to Nowa Lewica, która parę dni temu obsadziła znowu swoimi ludźmi stanowiska dyrektorskie w PFRON-ie, która wcześniej obsiadła hufce pracy&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;— mówiła Owca podczas &lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/zandberg-i-owca-w-gdyni-koryciarska-koalicja-popis-obsiada-polsk-3" rel="noopener" target="_blank"&gt;wiecu w Gdyni&lt;/a&gt;, nazywając ten układ „koryciarską koalicją POPiS&amp;quot;. To stanowisko Razem, nie neutralny opis: partia zarzuca kolejnym formacjom rządowym, że różnią się barwami, a nie stosunkiem do publicznego majątku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugą twarzą tego samego mechanizmu jest marnotrawstwo środków — i tu najgłośniejszym przykładem, na który powoływało się Razem, była afera KPO. Po publikacji rządowej mapy inwestycji finansowanych z funduszu Aleksandra Owca wyliczała, na co w jej ocenie trafiły pieniądze, które miały służyć odbudowie i rozwojowi:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Mamy jachty, mamy ekspresy do kawy, mamy solarium, mamy dopłaty do samochodów elektrycznych z Niemiec&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;— wskazywała współprzewodnicząca Razem, przypominając zarazem, że wcześniej &lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/aleksandra-owca-o-aferze-kpo-jestesmy-traktowani-jak-frajerzy-4" rel="noopener" target="_blank"&gt;alarmowała&lt;/a&gt; o wykreśleniu z KPO 120 mln euro, które miały pójść na regionalną produkcję leków w Polsce. Sedno zarzutu Owca ujęła w jednym zdaniu: „Jesteśmy traktowani jak frajerzy&amp;quot; — bo pieniądze publiczne, zamiast wracać do ludzi, którzy ciężko pracują, żeby wynająć mieszkanie i założyć rodzinę, finansują luksusowe zachcianki najbogatszych. Razem domagało się za to nie tylko wyjaśnień, lecz dymisji urzędników i ministrów odpowiedzialnych za przyznawanie środków, na każdym szczeblu.&lt;/p&gt;
&lt;div class="callout callout-info"&gt;&lt;strong&gt;To stanowisko Razem, nie ustalony fakt.&lt;/strong&gt; Powyższe wyliczenia wydatków z KPO — jachty, ekspresy, solarium, dopłaty do aut, wykreślone 120 mln euro na leki — pochodzą z wypowiedzi Aleksandry Owcy dla biura prasowego Razem i są przytoczone jako zarzuty partii, a nie jako niezależnie zweryfikowany bilans funduszu. Skalę i kwalifikację poszczególnych inwestycji rozstrzygną kontrole i instytucje audytowe.&lt;/div&gt;
&lt;h2 id="dlaczego-spór-pispo-to-zasłona-dymna"&gt;Dlaczego spór PiS–PO to zasłona dymna&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Kluczowa dla diagnozy Razem jest teza, że sama forma publicznej awantury działa na korzyść obu jej stron. Dopóki debata toczy się o to, „czyja wina&amp;quot;, pytania o mechanizm — dlaczego spółkami zarządzają aparatczycy, a nie fachowcy, i dlaczego pozwala się na wyciek publicznych pieniędzy — pozostają bez odpowiedzi. Lider Razem Adrian Zandberg opisał to na tym samym wiecu jako świadomą technikę odwracania uwagi:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dlaczego tysiące aparatczyków obsiadają spółki Skarbu Państwa, a nie jest tak, że tym, co wspólne, zarządzamy profesjonalnie? (…) Za każdym razem, kiedy te kłopotliwe pytania się pojawiają, niezależnie od tego, czy rządzi akurat PiS, czy Platforma, to oni mają jeden bardzo prosty trik. Mówią milionom ludzi, zobaczcie to PiS, zobaczcie to Platforma. I odwracają uwagę od realnych problemów&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;— przekonywał Zandberg &lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/zandberg-i-owca-w-gdyni-koryciarska-koalicja-popis-obsiada-polsk-3" rel="noopener" target="_blank"&gt;w Gdyni&lt;/a&gt;, dodając, że sprzyjają temu media obu obozów. W tej optyce spór dwóch największych partii nie jest usterką systemu, tylko jego działającym elementem: pełni funkcję zasłony, za którą zawłaszczanie spółek Skarbu Państwa może trwać bez względu na to, kto akurat rządzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warto zauważyć, że diagnoza Razem nie sprowadza się do wymiany ludzi u steru. Gdyby chodziło wyłącznie o to, by „nasi&amp;quot; zastąpili „ich&amp;quot;, partia proponowałaby po prostu kolejny klucz — swój. Zamiast tego celuje w samą zasadę, która czyni spółki publiczne łupem: dopóki fotel w radzie nadzorczej pozostaje formą partyjnej nagrody, każda kolejna ekipa będzie miała ten sam interes w tym, żeby układu nie ruszać. Dlatego Razem przedstawia PiS i Platformę jako współlokatorów jednego systemu podziału stanowisk, a nie jako realnie przeciwstawne obozy.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-proponuje-razem"&gt;Co proponuje Razem&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Odpowiedź Razem na koryciarstwo nie zaczyna się od personaliów, tylko od reguł, które mają wyjąć spółki publiczne z obiegu partyjnych nagród. Deklaracja programowa z 2025 roku otwiera rozdział o uczciwej polityce mocnym rozpoznaniem — i konkretnymi zakazami:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote class="content-quote"&gt;
Wprowadzimy zakaz zasiadania w organach spółek skarbu państwa przez dwa lata po zwolnieniu mandatu w parlamencie i samorządzie. Zakażemy samorządowcom zasiadania w organach spółek jednostek samorządu terytorialnego i spółek Skarbu Państwa i pracy w instytucjach samorządowych. Wprowadzimy instytucję zawodowego radnego. Zlikwidujemy rady nadzorcze w spółkach samorządowych. Ich funkcję przejmie sprofesjonalizowany nadzór właścicielski.&lt;cite&gt;— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 3–5, &lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="nofollow"&gt;partiarazem.pl&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sensem tych trzech punktów jest odcięcie ścieżki między mandatem a stanowiskiem w spółce. Jeśli poseł czy radny nie może przejść z ław parlamentu albo rady miasta prosto do rady nadzorczej — przez dwa lata, a w przypadku samorządowców w ogóle — to fotel w spółce przestaje być walutą, którą partie płacą za lojalność. Likwidacja rad nadzorczych w spółkach samorządowych domyka tę logikę: miejsce ciała obsadzanego politycznie zajmuje sprofesjonalizowany nadzór właścicielski, oceniający zarządy według wyników, a nie legitymacji partyjnej. Instytucja zawodowego radnego ma z kolei uczynić z pracy w samorządzie realny zawód, a nie przystanek w drodze po intratną synekurę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W szerszej ramie rozdziału Razem nazywa stan wyjściowy wprost: „PO-PiS-owa klasa polityczna traktuje publiczny majątek jak prywatny folwark&amp;quot;, a przodują w tym samorządowcy „od lat obsiadający lokalne spółki i agencje&amp;quot;. Postulaty z punktów 3–5 są odpowiedzią na tę diagnozę — próbą zamiany folwarku w instytucję, która działa w świetle i podlega rozliczeniu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To samo przesunięcie — od łupu partyjnego do gospodarnego zarządzania tym, co wspólne — jest osią programu gospodarczego Razem. Spółki Skarbu Państwa, publiczne inwestycje i fundusze rozwojowe pełnią funkcję narzędzi, od których zależy, czy państwo potrafi budować przemysł, mieszkania i infrastrukturę — a traktowanie ich jak worka nagród dla zasłużonych działaczy tę funkcję rozmontowuje. Rozwijamy ten wątek w siostrzanym serwisie o polityce gospodarczej — &lt;a href="https://razemdlagospodarki.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Razem dla gospodarki&lt;/a&gt; — gdzie profesjonalne i jawne zarządzanie majątkiem publicznym pokazujemy jako warunek rozwoju, a nie jako techniczny detal ustrojowy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ten sam opór wobec uznaniowości Razem przenosi też na świadczenia socjalne. Uczciwe państwo dotrzymuje zobowiązań wobec obywateli z automatu — waloryzuje świadczenia społeczne i progi dochodowe uprawniające do wsparcia w oparciu o wskaźniki gospodarcze, zamiast rozdawać jednorazowe dodatki tuż przed wyborami i po cichu wygaszać je później. Ta sama logika, która wyjmuje spółki publiczne z obiegu partyjnych nagród, każe traktować wsparcie jako przewidywalne prawo, na które obywatel może liczyć niezależnie od kalendarza wyborczego. Jak wygląda mechanizm automatycznej waloryzacji, pokazuje siostrzany serwis o polityce opiekuńczej: &lt;a href="https://razemdlaopieki.pl/artykuly/automatyczna-waloryzacja-swiadczen/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Waloryzacja z automatu: dlaczego świadczenia nie mogą zależeć od łaski rządu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="źródła-i-dalsza-lektura"&gt;Źródła i dalsza lektura&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/zandberg-i-owca-w-gdyni-koryciarska-koalicja-popis-obsiada-polsk-3" rel="noopener" target="_blank"&gt;Zandberg i Owca w Gdyni: „koryciarska koalicja POPiS obsiadła Polskę&amp;quot; — biuro prasowe Partii Razem (stanowisko Razem)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/aleksandra-owca-o-aferze-kpo-jestesmy-traktowani-jak-frajerzy-4" rel="noopener" target="_blank"&gt;Aleksandra Owca o aferze KPO: „jesteśmy traktowani jak frajerzy&amp;quot; — biuro prasowe Partii Razem (stanowisko Razem)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — Deklaracja programowa 2025, rozdz. „Uczciwa polityka&amp;quot; (program)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://razemdlagospodarki.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Razem dla gospodarki — profesjonalne, jawne zarządzanie majątkiem publicznym&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://razemdlaopieki.pl/artykuly/automatyczna-waloryzacja-swiadczen/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Razem dla opieki — automatyczna waloryzacja świadczeń zamiast uznaniowej „kiełbasy wyborczej”&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;</content:encoded></item><item><title>Zawodowy radny zamiast etatu w spółce miejskiej: jak rozciąć konflikt interesów w samorządzie</title><link>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/zawodowy-radny/</link><pubDate>Tue, 30 Jun 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/zawodowy-radny/</guid><description>Radny w powszechnej wyobraźni to społecznik, który po godzinach siada do dokumentów rady. W praktyce bywa etatowcem szkoły, przedszkola albo spółki komunalnej — a więc instytucji zależnej od władzy, którą jako radny ma kontrolować. Razem chce ten węzeł rozciąć: zakazać samorządowcom zasiadania w organach spółek i pracy w instytucjach samorządowych, a w zamian wprowadzić instytucję zawodowego radnego.</description><content:encoded>&lt;p&gt;Radny w powszechnej wyobraźni jest społecznikiem: pracuje gdzie indziej na normalnym etacie, a mandat sprawuje po godzinach, z poczucia obowiązku wobec sąsiadów. Dieta radnego to w tej opowieści drobny zwrot kosztów, nie pensja. Kłopot w tym, że „gdzie indziej” bardzo często oznacza szkołę, przedszkole, dom kultury albo spółkę komunalną — instytucję, która żyje z budżetu tej samej gminy i podlega tej samej władzy, którą radny z definicji ma rozliczać. Powstaje układ, w którym człowiek mający kontrolować prezydenta miasta jednocześnie zależy od niego finansowo: to prezydent i podległe mu jednostki decydują o jego etacie, premii, awansie. Partia Razem chce ten węzeł przeciąć u źródła — zakazać samorządowcom łączenia mandatu z posadami w spółkach i instytucjach samorządu, a w zamian wprowadzić instytucję zawodowego radnego: funkcję opłacaną z publicznych pieniędzy i za te pieniądze rozliczaną.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="problem-mandat-kontrolny-i-pensja-z-tej-samej-kasy"&gt;Problem: mandat kontrolny i pensja z tej samej kasy&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Prawo formalnie stawia radnemu barierę, tyle że wąską. Artykuł 24f &lt;a href="https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=wdu19900160095" rel="noopener" target="_blank"&gt;ustawy o samorządzie gminnym&lt;/a&gt; zakazuje radnym zasiadania w organach zarządzających i kontrolnych spółek handlowych z udziałem gminnych osób prawnych oraz posiadania w nich więcej niż 10 procent udziałów. Bariera dotyczy jednak wyłącznie &lt;em&gt;funkcji we władzach&lt;/em&gt; spółki — członkostwa w zarządzie czy radzie nadzorczej. Zwykły etat pozostaje poza jej zasięgiem: radny nie może zasiadać w zarządzie miejskiej spółki wodociągowej, ale może być w niej szeregowym pracownikiem; nie pokieruje szkołą jako dyrektor, ale może w niej uczyć. Ta sama gmina, która wypłaca mu dietę za kontrolowanie władzy, wypłaca mu też pensję za pracę u tej władzy — i drugiego strumienia ustawa nie tamuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skalę zjawiska pokazał wiosną 2026 roku obywatelski monitoring. Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska uruchomiło 16 marca serwis &lt;em&gt;kazdymusigdziespracowac.pl&lt;/em&gt;, w którym mieszkańcy zgłaszali przypadki zatrudnienia radnych w podmiotach zależnych od ich własnych samorządów. W miesiąc &lt;a href="https://www.prawo.pl/samorzad/gdzie-pracuje-radny-serwis-watchdog-polska,1541102.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;wpłynęło blisko trzy tysiące zgłoszeń&lt;/a&gt;; po odsianiu duplikatów zostały 2344 przypadki, z czego do połowy kwietnia &lt;a href="https://www.prawo.pl/samorzad/gdzie-pracuje-radny-serwis-watchdog-polska,1541102.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;potwierdzono 880&lt;/a&gt;. Rozkład tych potwierdzonych układa się w wyraźny wzór: około 40 procent radnych pracuje w szkołach, 18 procent w spółkach komunalnych, 15 procent w przedszkolach, reszta w instytucjach sportu, rekreacji i kultury. W pojedynczych miastach — Grudziądzu, Suwałkach, Ciechocinku, Chełmie — takich radnych naliczono po osiem–dziesięć w jednej radzie.&lt;/p&gt;
&lt;div class="callout callout-info"&gt;Dane poglądowe co do kompletności. Liczby ze zbiórki Watchdog Polska pochodzą ze zgłoszeń obywatelskich weryfikowanych przez stowarzyszenie, a nie z pełnego, urzędowego rejestru wszystkich radnych w Polsce. Pokazują skalę i strukturę zjawiska tam, gdzie ktoś je zgłosił i potwierdził — nie należy ich czytać jako spisu powszechnego.&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Problem nie jest prawniczą ciekawostką, bo dotyka istoty samorządu. Rada gminy istnieje po to, żeby patrzeć władzy wykonawczej na ręce: uchwala budżet, zatwierdza sprawozdania spółek, kontroluje wydatki. Radny, którego zatrudnia jednostka podległa prezydentowi, głosuje więc nad sprawami pracodawcy własnego pracodawcy — a niezależność, której wymaga od niego mandat, ściera się z lojalnością, której oczekuje od niego etat. Fundacja im. Stefana Batorego, monitorując konflikt interesów w administracji, od lat wskazuje na &lt;a href="https://www.batory.org.pl/o-nas/archiwum/odpowiedzialne-panstwo/spoleczny-monitoring-konfliktu-interesow/" rel="noopener" target="_blank"&gt;systemowe słabości&lt;/a&gt;: w polskim prawie brakuje nawet ustawowej definicji konfliktu interesów, a istniejące instrumenty prewencyjne bywają martwe. Radny co roku składa oświadczenie majątkowe (art. 24h tej samej ustawy), ale samo ujawnienie posady nie usuwa uwikłania — pokazuje je najwyżej temu, kto zechce przeczytać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cytowany w badaniu Filip Pazderski z Fundacji Batorego dorzuca argument, który warto potraktować poważnie: w małych gminach rynek pracy bywa tak płytki, że sensowni kandydaci na radnych i tak pracują w nielicznych lokalnych instytucjach, więc twardy zakaz mógłby utrudnić obsadzenie rady. To realne zastrzeżenie — i dokładnie dlatego zakaz sam w sobie nie wystarczy. Musi mu towarzyszyć alternatywa, która sprawi, że mandat radnego przestanie być dodatkiem do etatu, a stanie się pracą wynagradzaną wprost.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="zawodowy-radny-funkcja-opłacana-i-rozliczalna"&gt;Zawodowy radny: funkcja opłacana i rozliczalna&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Instytucja zawodowego radnego odwraca logikę, w której mandat jest zajęciem „po godzinach”, finansowanym pośrednio z posady u kontrolowanej władzy. Zamiast pozwalać, by radny szukał pensji tam, gdzie akurat da się ją połączyć z mandatem, państwo płaci mu za sam mandat — jawnie, z budżetu, na warunkach opisanych w prawie. Radny przestaje być wtedy petentem lokalnych spółek i szkół, bo jego dochód nie zależy od dobrej woli prezydenta ani od tego, czy podległa mu jednostka zechce go zatrudnić. Zależy od wyborców, przed którymi się rozlicza, i od jawnych reguł, które określają, ile ta funkcja kosztuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozliczalność jest tu drugą stroną tej samej monety. Skoro radny bierze publiczne wynagrodzenie za sprawowanie mandatu, to za sprawowanie mandatu można go realnie oceniać: za obecność na sesjach i komisjach, za pracę nad uchwałami, za kontrolę wydatków, a nie za lojalność wobec ratusza. Publiczna pensja bez publicznej odpowiedzialności byłaby tylko nową synekurą — dlatego zawodowy radny ma sens jedynie jako funkcja opisana obowiązkami, nie jako kolejny tytuł do przelewu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sam zakaz łączenia funkcji jest przy tym połową rozwiązania. Drugą jest uporządkowanie tego, co dzieje się w samych spółkach. Razem proponuje &lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="noopener" target="_blank"&gt;likwidację rad nadzorczych w spółkach samorządowych&lt;/a&gt; i zastąpienie ich sprofesjonalizowanym nadzorem właścicielskim — bo to właśnie miejsca w radach nadzorczych są klasycznym paśnikiem, do którego trafiają ludzie władzy i ich znajomi. Kiedy nadzór nad majątkiem publicznym sprawują fachowcy rozliczani z wyników spółki, a nie osoby wynagradzane za samą obecność na posiedzeniu, znika główny mechanizm, przez który mandat i pieniądze splatają się w jeden układ.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warto nazwać rzecz po imieniu także politycznie. Obsadzanie spółek i instytucji publicznych ludźmi partii to praktyka, którą Razem opisuje jako koryciarstwo i przypisuje głównemu obozowi władzy niezależnie od tego, kto akurat rządzi. Adrian Zandberg podczas letniej trasy partii pytał wprost, &lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/zandberg-i-owca-w-gdyni-koryciarska-koalicja-popis-obsiada-polsk-3" rel="noopener" target="_blank"&gt;dlaczego „tysiące aparatczyków obsiadają spółki Skarbu Państwa”&lt;/a&gt;, zamiast zarządzać wspólnym majątkiem profesjonalnie — a spór PiS z Platformą służy w tej diagnozie głównie przykryciu skali zawłaszczania publicznych posad. Zawodowy radny i zakaz łączenia funkcji to lokalna odpowiedź na ten sam problem: odciąć dostęp do publicznych stanowisk jako waluty politycznej wdzięczności.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-proponuje-razem"&gt;Co proponuje Razem&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W Deklaracji programowej z 2025 roku, w rozdziale o uczciwej polityce, postulat sformułowany jest bez niedomówień:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote class="content-quote"&gt;
Zakażemy samorządowcom zasiadania w organach spółek jednostek samorządu terytorialnego i spółek Skarbu Państwa i pracy w instytucjach samorządowych. Wprowadzimy instytucję zawodowego radnego.&lt;cite&gt;— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 4, &lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="nofollow"&gt;partiarazem.pl&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Postulat czytany razem z sąsiednimi punktami tego samego rozdziału układa się w spójną całość: zakaz zasiadania w organach spółek Skarbu Państwa przez dwa lata po wygaśnięciu mandatu (pkt 3), likwidacja rad nadzorczych w spółkach samorządowych na rzecz profesjonalnego nadzoru (pkt 5), a do tego twarde reguły finansowania kampanii i limity kadencji. Wspólny mianownik jest jeden: publiczne stanowisko traktuje się tu jako funkcję do wykonywania — obwarowaną obowiązkami i rozliczeniem — a nie jako łup do rozdania między swoich. Zawodowy radny domyka tę logikę na najniższym, najbliższym ludziom szczeblu — tam, gdzie o wodociągach, szkołach i mieszkaniach komunalnych decyduje się w sali obrad rady miasta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak rozumiany mandat najlepiej opisać kategorią, którą na co dzień stosuje się do każdej innej pracy: opłacanej, mającej zakres obowiązków i podlegającej ocenie. Funkcja publiczna traktowana jako rozliczalna praca, a nie jako synekura czy przywilej, to zresztą motyw, który wraca w całym programie Razem — pisaliśmy o nim także w &lt;a href="https://razemdlapracy.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;siostrzanym serwisie o państwie po stronie pracujących&lt;/a&gt;, gdzie państwo występuje jako uczciwy, transparentny pracodawca, a nie jako dysponent posad do obsadzania kluczem partyjnym. Zawodowy radny jest tej idei lokalnym przypadkiem: ktoś, kto bierze publiczne pieniądze za pilnowanie wspólnego dobra, i za to pilnowanie odpowiada przed wyborcami.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="źródła-i-dalsza-lektura"&gt;Źródła i dalsza lektura&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — Deklaracja programowa 2025 (program, rozdz. „Uczciwa polityka”)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=wdu19900160095" rel="noopener" target="_blank"&gt;Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (art. 24f, 24h) — ISAP, Sejm RP&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.prawo.pl/samorzad/gdzie-pracuje-radny-serwis-watchdog-polska,1541102.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;Szkoły, spółki komunalne i kultura — tam pracują radni w swoich gminach (badanie Watchdog Polska) — Prawo.pl&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.batory.org.pl/o-nas/archiwum/odpowiedzialne-panstwo/spoleczny-monitoring-konfliktu-interesow/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Społeczny monitoring konfliktu interesów — Fundacja im. Stefana Batorego&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/zandberg-i-owca-w-gdyni-koryciarska-koalicja-popis-obsiada-polsk-3" rel="noopener" target="_blank"&gt;Zandberg i Owca w Gdyni: koryciarska koalicja POPiS obsiadła Polskę — biuro prasowe Partii Razem&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://razemdlapracy.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Państwo po stronie pracujących — Razem dla pracy&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;</content:encoded></item></channel></rss>