<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><channel><title>Konflikt-Interesow | Razem dla uczciwej polityki</title><link>https://razemuczciwapolityka.pl/tagi/konflikt-interesow/</link><description>Jak Razem chce oczyścić politykę: likwidacja Senatu, koniec synekur w radach nadzorczych spółek, zawodowy radny zamiast etatu w spółce miejskiej, twarde reguły przeciw konfliktowi interesów, limit wpłat na kampanię do 5000 zł i zakaz płatnych billboardów, bardziej proporcjonalna ordynacja oraz państwowy, bezpłatny system informacji prawnej. Jawne państwo zamiast prywatnego folwarku. Dane, źródła, konkrety.</description><language>pl-PL</language><lastBuildDate>Sun, 05 Jul 2026 20:00:38 +0000</lastBuildDate><atom:link href="https://razemuczciwapolityka.pl/tagi/konflikt-interesow/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>Zawodowy radny zamiast etatu w spółce miejskiej: jak rozciąć konflikt interesów w samorządzie</title><link>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/zawodowy-radny/</link><pubDate>Tue, 30 Jun 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/zawodowy-radny/</guid><description>Radny w powszechnej wyobraźni to społecznik, który po godzinach siada do dokumentów rady. W praktyce bywa etatowcem szkoły, przedszkola albo spółki komunalnej — a więc instytucji zależnej od władzy, którą jako radny ma kontrolować. Razem chce ten węzeł rozciąć: zakazać samorządowcom zasiadania w organach spółek i pracy w instytucjach samorządowych, a w zamian wprowadzić instytucję zawodowego radnego.</description><content:encoded>&lt;p&gt;Radny w powszechnej wyobraźni jest społecznikiem: pracuje gdzie indziej na normalnym etacie, a mandat sprawuje po godzinach, z poczucia obowiązku wobec sąsiadów. Dieta radnego to w tej opowieści drobny zwrot kosztów, nie pensja. Kłopot w tym, że „gdzie indziej” bardzo często oznacza szkołę, przedszkole, dom kultury albo spółkę komunalną — instytucję, która żyje z budżetu tej samej gminy i podlega tej samej władzy, którą radny z definicji ma rozliczać. Powstaje układ, w którym człowiek mający kontrolować prezydenta miasta jednocześnie zależy od niego finansowo: to prezydent i podległe mu jednostki decydują o jego etacie, premii, awansie. Partia Razem chce ten węzeł przeciąć u źródła — zakazać samorządowcom łączenia mandatu z posadami w spółkach i instytucjach samorządu, a w zamian wprowadzić instytucję zawodowego radnego: funkcję opłacaną z publicznych pieniędzy i za te pieniądze rozliczaną.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="problem-mandat-kontrolny-i-pensja-z-tej-samej-kasy"&gt;Problem: mandat kontrolny i pensja z tej samej kasy&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Prawo formalnie stawia radnemu barierę, tyle że wąską. Artykuł 24f &lt;a href="https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=wdu19900160095" rel="noopener" target="_blank"&gt;ustawy o samorządzie gminnym&lt;/a&gt; zakazuje radnym zasiadania w organach zarządzających i kontrolnych spółek handlowych z udziałem gminnych osób prawnych oraz posiadania w nich więcej niż 10 procent udziałów. Bariera dotyczy jednak wyłącznie &lt;em&gt;funkcji we władzach&lt;/em&gt; spółki — członkostwa w zarządzie czy radzie nadzorczej. Zwykły etat pozostaje poza jej zasięgiem: radny nie może zasiadać w zarządzie miejskiej spółki wodociągowej, ale może być w niej szeregowym pracownikiem; nie pokieruje szkołą jako dyrektor, ale może w niej uczyć. Ta sama gmina, która wypłaca mu dietę za kontrolowanie władzy, wypłaca mu też pensję za pracę u tej władzy — i drugiego strumienia ustawa nie tamuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skalę zjawiska pokazał wiosną 2026 roku obywatelski monitoring. Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska uruchomiło 16 marca serwis &lt;em&gt;kazdymusigdziespracowac.pl&lt;/em&gt;, w którym mieszkańcy zgłaszali przypadki zatrudnienia radnych w podmiotach zależnych od ich własnych samorządów. W miesiąc &lt;a href="https://www.prawo.pl/samorzad/gdzie-pracuje-radny-serwis-watchdog-polska,1541102.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;wpłynęło blisko trzy tysiące zgłoszeń&lt;/a&gt;; po odsianiu duplikatów zostały 2344 przypadki, z czego do połowy kwietnia &lt;a href="https://www.prawo.pl/samorzad/gdzie-pracuje-radny-serwis-watchdog-polska,1541102.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;potwierdzono 880&lt;/a&gt;. Rozkład tych potwierdzonych układa się w wyraźny wzór: około 40 procent radnych pracuje w szkołach, 18 procent w spółkach komunalnych, 15 procent w przedszkolach, reszta w instytucjach sportu, rekreacji i kultury. W pojedynczych miastach — Grudziądzu, Suwałkach, Ciechocinku, Chełmie — takich radnych naliczono po osiem–dziesięć w jednej radzie.&lt;/p&gt;
&lt;div class="callout callout-info"&gt;Dane poglądowe co do kompletności. Liczby ze zbiórki Watchdog Polska pochodzą ze zgłoszeń obywatelskich weryfikowanych przez stowarzyszenie, a nie z pełnego, urzędowego rejestru wszystkich radnych w Polsce. Pokazują skalę i strukturę zjawiska tam, gdzie ktoś je zgłosił i potwierdził — nie należy ich czytać jako spisu powszechnego.&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Problem nie jest prawniczą ciekawostką, bo dotyka istoty samorządu. Rada gminy istnieje po to, żeby patrzeć władzy wykonawczej na ręce: uchwala budżet, zatwierdza sprawozdania spółek, kontroluje wydatki. Radny, którego zatrudnia jednostka podległa prezydentowi, głosuje więc nad sprawami pracodawcy własnego pracodawcy — a niezależność, której wymaga od niego mandat, ściera się z lojalnością, której oczekuje od niego etat. Fundacja im. Stefana Batorego, monitorując konflikt interesów w administracji, od lat wskazuje na &lt;a href="https://www.batory.org.pl/o-nas/archiwum/odpowiedzialne-panstwo/spoleczny-monitoring-konfliktu-interesow/" rel="noopener" target="_blank"&gt;systemowe słabości&lt;/a&gt;: w polskim prawie brakuje nawet ustawowej definicji konfliktu interesów, a istniejące instrumenty prewencyjne bywają martwe. Radny co roku składa oświadczenie majątkowe (art. 24h tej samej ustawy), ale samo ujawnienie posady nie usuwa uwikłania — pokazuje je najwyżej temu, kto zechce przeczytać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cytowany w badaniu Filip Pazderski z Fundacji Batorego dorzuca argument, który warto potraktować poważnie: w małych gminach rynek pracy bywa tak płytki, że sensowni kandydaci na radnych i tak pracują w nielicznych lokalnych instytucjach, więc twardy zakaz mógłby utrudnić obsadzenie rady. To realne zastrzeżenie — i dokładnie dlatego zakaz sam w sobie nie wystarczy. Musi mu towarzyszyć alternatywa, która sprawi, że mandat radnego przestanie być dodatkiem do etatu, a stanie się pracą wynagradzaną wprost.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="zawodowy-radny-funkcja-opłacana-i-rozliczalna"&gt;Zawodowy radny: funkcja opłacana i rozliczalna&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Instytucja zawodowego radnego odwraca logikę, w której mandat jest zajęciem „po godzinach”, finansowanym pośrednio z posady u kontrolowanej władzy. Zamiast pozwalać, by radny szukał pensji tam, gdzie akurat da się ją połączyć z mandatem, państwo płaci mu za sam mandat — jawnie, z budżetu, na warunkach opisanych w prawie. Radny przestaje być wtedy petentem lokalnych spółek i szkół, bo jego dochód nie zależy od dobrej woli prezydenta ani od tego, czy podległa mu jednostka zechce go zatrudnić. Zależy od wyborców, przed którymi się rozlicza, i od jawnych reguł, które określają, ile ta funkcja kosztuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozliczalność jest tu drugą stroną tej samej monety. Skoro radny bierze publiczne wynagrodzenie za sprawowanie mandatu, to za sprawowanie mandatu można go realnie oceniać: za obecność na sesjach i komisjach, za pracę nad uchwałami, za kontrolę wydatków, a nie za lojalność wobec ratusza. Publiczna pensja bez publicznej odpowiedzialności byłaby tylko nową synekurą — dlatego zawodowy radny ma sens jedynie jako funkcja opisana obowiązkami, nie jako kolejny tytuł do przelewu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sam zakaz łączenia funkcji jest przy tym połową rozwiązania. Drugą jest uporządkowanie tego, co dzieje się w samych spółkach. Razem proponuje &lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="noopener" target="_blank"&gt;likwidację rad nadzorczych w spółkach samorządowych&lt;/a&gt; i zastąpienie ich sprofesjonalizowanym nadzorem właścicielskim — bo to właśnie miejsca w radach nadzorczych są klasycznym paśnikiem, do którego trafiają ludzie władzy i ich znajomi. Kiedy nadzór nad majątkiem publicznym sprawują fachowcy rozliczani z wyników spółki, a nie osoby wynagradzane za samą obecność na posiedzeniu, znika główny mechanizm, przez który mandat i pieniądze splatają się w jeden układ.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warto nazwać rzecz po imieniu także politycznie. Obsadzanie spółek i instytucji publicznych ludźmi partii to praktyka, którą Razem opisuje jako koryciarstwo i przypisuje głównemu obozowi władzy niezależnie od tego, kto akurat rządzi. Adrian Zandberg podczas letniej trasy partii pytał wprost, &lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/zandberg-i-owca-w-gdyni-koryciarska-koalicja-popis-obsiada-polsk-3" rel="noopener" target="_blank"&gt;dlaczego „tysiące aparatczyków obsiadają spółki Skarbu Państwa”&lt;/a&gt;, zamiast zarządzać wspólnym majątkiem profesjonalnie — a spór PiS z Platformą służy w tej diagnozie głównie przykryciu skali zawłaszczania publicznych posad. Zawodowy radny i zakaz łączenia funkcji to lokalna odpowiedź na ten sam problem: odciąć dostęp do publicznych stanowisk jako waluty politycznej wdzięczności.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-proponuje-razem"&gt;Co proponuje Razem&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W Deklaracji programowej z 2025 roku, w rozdziale o uczciwej polityce, postulat sformułowany jest bez niedomówień:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote class="content-quote"&gt;
Zakażemy samorządowcom zasiadania w organach spółek jednostek samorządu terytorialnego i spółek Skarbu Państwa i pracy w instytucjach samorządowych. Wprowadzimy instytucję zawodowego radnego.&lt;cite&gt;— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 4, &lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="nofollow"&gt;partiarazem.pl&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Postulat czytany razem z sąsiednimi punktami tego samego rozdziału układa się w spójną całość: zakaz zasiadania w organach spółek Skarbu Państwa przez dwa lata po wygaśnięciu mandatu (pkt 3), likwidacja rad nadzorczych w spółkach samorządowych na rzecz profesjonalnego nadzoru (pkt 5), a do tego twarde reguły finansowania kampanii i limity kadencji. Wspólny mianownik jest jeden: publiczne stanowisko traktuje się tu jako funkcję do wykonywania — obwarowaną obowiązkami i rozliczeniem — a nie jako łup do rozdania między swoich. Zawodowy radny domyka tę logikę na najniższym, najbliższym ludziom szczeblu — tam, gdzie o wodociągach, szkołach i mieszkaniach komunalnych decyduje się w sali obrad rady miasta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak rozumiany mandat najlepiej opisać kategorią, którą na co dzień stosuje się do każdej innej pracy: opłacanej, mającej zakres obowiązków i podlegającej ocenie. Funkcja publiczna traktowana jako rozliczalna praca, a nie jako synekura czy przywilej, to zresztą motyw, który wraca w całym programie Razem — pisaliśmy o nim także w &lt;a href="https://razemdlapracy.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;siostrzanym serwisie o państwie po stronie pracujących&lt;/a&gt;, gdzie państwo występuje jako uczciwy, transparentny pracodawca, a nie jako dysponent posad do obsadzania kluczem partyjnym. Zawodowy radny jest tej idei lokalnym przypadkiem: ktoś, kto bierze publiczne pieniądze za pilnowanie wspólnego dobra, i za to pilnowanie odpowiada przed wyborcami.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="źródła-i-dalsza-lektura"&gt;Źródła i dalsza lektura&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — Deklaracja programowa 2025 (program, rozdz. „Uczciwa polityka”)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=wdu19900160095" rel="noopener" target="_blank"&gt;Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (art. 24f, 24h) — ISAP, Sejm RP&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.prawo.pl/samorzad/gdzie-pracuje-radny-serwis-watchdog-polska,1541102.html" rel="noopener" target="_blank"&gt;Szkoły, spółki komunalne i kultura — tam pracują radni w swoich gminach (badanie Watchdog Polska) — Prawo.pl&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.batory.org.pl/o-nas/archiwum/odpowiedzialne-panstwo/spoleczny-monitoring-konfliktu-interesow/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Społeczny monitoring konfliktu interesów — Fundacja im. Stefana Batorego&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://media.partiarazem.pl/p/zandberg-i-owca-w-gdyni-koryciarska-koalicja-popis-obsiada-polsk-3" rel="noopener" target="_blank"&gt;Zandberg i Owca w Gdyni: koryciarska koalicja POPiS obsiadła Polskę — biuro prasowe Partii Razem&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://razemdlapracy.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Państwo po stronie pracujących — Razem dla pracy&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;</content:encoded></item><item><title>Drzwi obrotowe: dlaczego były minister nie powinien nazajutrz doradzać branży, którą regulował</title><link>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/drzwi-obrotowe-karencja/</link><pubDate>Sat, 27 Jun 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://razemuczciwapolityka.pl/artykuly/drzwi-obrotowe-karencja/</guid><description>Wysoki urzędnik, który przez lata decydował o podatkach albo koncesjach dla całej branży, następnego dnia po odejściu z urzędu może zostać jej doradcą, lobbystą albo członkiem zarządu. Ten przepływ ludzi między państwem a wielkim biznesem — drzwi obrotowe — jest jednym z najbardziej niedocenianych kanałów korupcji politycznej. Razem chce go domknąć dla najważniejszych urzędników w państwie.</description><content:encoded>&lt;p&gt;Wysoki urzędnik, który przez kilka lat decydował o koncesjach, stawkach podatkowych albo wielkich kontraktach dla całej branży, następnego dnia po odejściu z urzędu może zostać w tej samej branży doradcą, lobbystą albo członkiem zarządu. Zna od środka decyzje, które sam wydał, i wie, kto na nich zyskał; ma dojścia do ludzi wciąż sprawujących władzę i orientuje się w słabych punktach regulacji, którą pisał. Ten przepływ ludzi między państwem a wielkim biznesem — nazywany drzwiami obrotowymi — jest jednym z najbardziej niedocenianych kanałów korupcji politycznej, bo formalnie nikt nikomu nie wręcza koperty. Partia Razem chce te drzwi domknąć dla najważniejszych urzędników w państwie: byłych prezydentów, premierów, marszałków Sejmu i ministrów finansów.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="problem-drzwi-obrotowe-i-cena-którą-płaci-państwo"&gt;Problem: drzwi obrotowe i cena, którą płaci państwo&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Mechanizm konfliktu interesów przy drzwiach obrotowych ma dwie twarze. Pierwsza działa jeszcze wtedy, gdy urzędnik siedzi w gabinecie: świadomość, że za rok będzie szukał pracy w regulowanej przez siebie branży, potrafi zmiękczyć niejedną decyzję — łagodniej poprowadzoną kontrolę czy korzystniej rozstrzygnięty przetarg łatwiej wtedy wytłumaczyć sobie racjami merytorycznymi. Druga uruchamia się po odejściu: prywatna firma nie płaci byłemu ministrowi za jego kompetencje księgowe, tylko za dostęp — za znajomości, za wiedzę o tym, jak naprawdę zapadają decyzje, i za możliwość zadzwonienia do dawnych podwładnych. OECD w opracowaniu &lt;em&gt;Post-Public Employment&lt;/em&gt; opisuje właśnie ten problem: byli urzędnicy dysponują uprzywilejowanym dostępem, wiedzą wewnętrzną i relacjami, które pozwalają im wpływać na politykę w sposób niedostępny dla innych uczestników rynku, a odpowiedzią mają być między innymi &lt;a href="https://www.oecd.org/content/dam/oecd/en/publications/reports/2010/08/post-public-employment_g1gh9fe8/9789264056701-en.pdf" rel="noopener" target="_blank"&gt;okresy karencji i ograniczenia zatrudnienia po odejściu z urzędu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie jest to problem abstrakcyjny ani wyłącznie polski, ale w Polsce reguły są wyjątkowo dziurawe. Grupa Państw przeciwko Korupcji (GRECO) działająca przy Radzie Europy w czwartej rundzie ewaluacyjnej — poświęconej zapobieganiu korupcji wśród parlamentarzystów, sędziów i prokuratorów — wielokrotnie wytykała Polsce braki w standardach uczciwości osób na najwyższych stanowiskach i do dziś &lt;a href="https://www.coe.int/en/web/portal/-/new-greco-report-on-poland-s-progress-to-prevent-corruption-of-mps-judges-and-prosecutors" rel="noopener" target="_blank"&gt;trzyma nasz kraj w procedurze niezgodności z zaleceniami&lt;/a&gt;. Transparency International z kolei traktuje drzwi obrotowe jako jeden z klasycznych mechanizmów konfliktu interesów i wskazuje &lt;a href="https://knowledgehub.transparency.org/helpdesk/cooling-off-periods-regulating-the-revolving-door" rel="noopener" target="_blank"&gt;okres karencji jako najczęściej stosowane narzędzie&lt;/a&gt; ograniczające to ryzyko — czyli minimalny czas, przez który były urzędnik nie może przyjąć zatrudnienia w sektorze, którym się zajmował.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Koszt braku takich reguł nie sprowadza się do jednej transakcji. Kiedy społeczeństwo widzi, że stanowisko ministra bywa przystankiem w drodze do intratnej posady w korporacji, słabnie zaufanie do samej instytucji państwa — do tego, że decyzje zapadają w interesie publicznym, a nie przyszłego pracodawcy. To jest realna szkoda, tyle że rozłożona na wszystkich obywateli i trudna do zafakturowania. Cierpi na niej także konkurencja rynkowa: firma, która zatrudnia byłego regulatora, kupuje sobie przewagę nieosiągalną dla rywali w żaden uczciwy sposób, a więc zniekształca ten sam rynek, którego równości ma teoretycznie pilnować państwo.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="jak-działa-okres-karencji-dla-ministrów-gdzie-indziej"&gt;Jak działa okres karencji dla ministrów gdzie indziej&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Rozwiązanie jest znane i sprawdzone: cooling-off period, czyli okres, w którym były urzędnik nie może podjąć pracy tam, gdzie jego świeża wiedza i kontakty stanowiłyby nieuczciwą przewagę. Same instytucje unijne stosują je od dawna. Jak wynika z analizy Biura Analiz Parlamentu Europejskiego, byłych komisarzy obowiązuje &lt;a href="https://epthinktank.eu/2024/04/29/rules-on-revolving-doors-in-the-eu-post-mandate-restrictions-on-members-of-eu-institutions-and-parliamentarians-in-member-states/" rel="noopener" target="_blank"&gt;dwuletnia karencja, a byłego przewodniczącego Komisji — trzyletnia&lt;/a&gt;; eurodeputowanych — sześciomiesięczna. Wśród państw członkowskich, które nałożyły karencję na byłych parlamentarzystów, roczny zakaz obowiązuje w Belgii, Irlandii i na Litwie, a dwuletni na Łotwie i w Słowenii (w Chorwacji jest to półtora roku). Transparency International odnotowuje, że w praktyce takie okresy &lt;a href="https://knowledgehub.transparency.org/helpdesk/cooling-off-periods-regulating-the-revolving-door" rel="noopener" target="_blank"&gt;wahają się zwykle od jednego roku do dwóch lat&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polska w tym zestawieniu wypada blado. Ta sama analiza pokazuje, że aż dwadzieścia państw członkowskich, w tym Polska, &lt;a href="https://epthinktank.eu/2024/04/29/rules-on-revolving-doors-in-the-eu-post-mandate-restrictions-on-members-of-eu-institutions-and-parliamentarians-in-member-states/" rel="noopener" target="_blank"&gt;w ogóle nie przewiduje karencji dla byłych parlamentarzystów&lt;/a&gt;. Nie jest tak, że temat revolving door w Polsce nie istnieje w prawie zupełnie — istnieje, tyle że w wersji szczątkowej. Ustawa z 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne przewiduje &lt;a href="https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19971060679" rel="noopener" target="_blank"&gt;roczny zakaz zatrudnienia lub zasiadania w organach firmy&lt;/a&gt;, z którą dany urzędnik miał wcześniej do czynienia służbowo — ale dotyczy on wąskiego kręgu funkcjonariuszy, wiąże się wyłącznie z konkretnym przedsiębiorcą, wobec którego wydawano decyzje, i może zostać uchylony zgodą specjalnej komisji. To zabezpieczenie skrojone tak wąsko, że były minister finansów bez trudu przechodzi obok niego do dużej instytucji finansowej, z którą formalnie nie prowadził pojedynczej sprawy.&lt;/p&gt;
&lt;div class="callout callout-info"&gt;&lt;strong&gt;Dane poglądowe.&lt;/strong&gt; Długości karencji różnią się między krajami i między funkcjami (inaczej traktuje się komisarza, inaczej eurodeputowanego), a systemy prawne bywają przebudowywane — powyższe wartości ilustrują skalę i logikę rozwiązania, a konkretny wymiar zawsze wynika z aktualnych przepisów danego państwa lub instytucji.&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Sama długość karencji jest przy tym mniej istotna niż jej zakres i egzekwowalność. Roczny zakaz, który obejmuje wyłącznie jedną konkretną firmę i który komisja może uchylić, chroni słabiej niż krótszy, ale bezwarunkowy zakaz obejmujący całą regulowaną branżę. OECD podkreśla, że okres karencji działa dopiero w parze z jawnością — z obowiązkiem zgłaszania planowanego zatrudnienia i realną możliwością weryfikacji, czy nowa posada nie jest zapłatą za wcześniejsze decyzje. Bez takiego obowiązku zgłoszeń i weryfikacji przepis o karencji pozostaje deklaracją bez pokrycia, a przepływ ludzi między urzędem a regulowaną branżą trwa dalej.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="co-proponuje-razem"&gt;Co proponuje Razem&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Razem chce zamknąć tę lukę od strony najważniejszych urzędów w państwie. W Deklaracji programowej z 2025 roku, w rozdziale o uczciwej polityce, postulat brzmi wprost:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote class="content-quote"&gt;
Wprowadzimy zakaz pracy w sektorze prywatnym przez byłych prezydentów, premierów, marszałków Sejmu i ministrów finansów bezpośrednio po zakończeniu sprawowania urzędu.&lt;cite&gt;— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 7, &lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="nofollow"&gt;partiarazem.pl&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zakaz obejmuje więc cztery urzędy o największym ciężarze decyzyjnym — głowę państwa, szefa rządu, marszałka Sejmu i ministra finansów — i dotyczy pracy w sektorze prywatnym bezpośrednio po odejściu ze stanowiska. To adresowana odpowiedź na najpoważniejszy wariant drzwi obrotowych: ten, w którym z rynkiem żegna się osoba dysponująca dosłownie najszerszą wiedzą o państwie i jego finansach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugi postulat z tego samego rozdziału dotyczy innej ścieżki i ma własny, precyzyjnie określony wymiar czasowy — nie należy go mylić z zakazem dla premierów i ministrów. Chodzi o samorządowców i parlamentarzystów przechodzących do spółek kontrolowanych przez państwo:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote class="content-quote"&gt;
Wprowadzimy zakaz zasiadania w organach spółek skarbu państwa przez dwa lata po zwolnieniu mandatu w parlamencie i samorządzie.&lt;cite&gt;— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 3, &lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="nofollow"&gt;partiarazem.pl&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dwuletni okres odnosi się tu wyłącznie do organów spółek Skarbu Państwa i wyłącznie do osób, które właśnie złożyły mandat posła, senatora albo radnego. To domknięcie osobnego kanału synekur — obsadzania rad nadzorczych i zarządów państwowych spółek nazwiskami wprost z parlamentu i rad — a nie ta sama reguła co zakaz z punktu siódmego. Razem trzyma te dwa mechanizmy rozdzielnie właśnie dlatego, że atakują dwa różne zjawiska: pierwszy pilnuje, by najwyżsi urzędnicy nie sprzedawali branży swojej wiedzy, drugi — by mandat w wyborach nie zamieniał się w bilet do państwowej spółki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za oboma postulatami stoi ta sama diagnoza, którą warto czytać razem z gospodarczą stroną tej samej polityki. Drzwi obrotowe są przecież narzędziem, którym wielki kapitał wpływa na reguły gry — od podatków po prawo pracy — kupując sobie życzliwość urzędników obietnicą przyszłej posady. Szczelna karencja to jeden z warunków tego, by państwo prowadziło politykę po stronie pracujących, a nie po stronie korporacyjnych lobbystów; o tym, jak wygląda gospodarka ustawiona pod interes większości, a nie pod interes rentierów, piszemy w siostrzanym serwisie &lt;a href="https://razemdlagospodarki.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Razem dla gospodarki&lt;/a&gt;. Dlatego uczciwej polityki nie da się oddzielić od uczciwej gospodarki: obie sprowadzają się do tego samego warunku — żeby o decyzjach państwa nie przesądzały interesy tych, których te decyzje mają dotyczyć.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="źródła-i-dalsza-lektura"&gt;Źródła i dalsza lektura&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://partiarazem.pl/program/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Partia Razem — Deklaracja programowa 2025 (rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 3 i 7)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.oecd.org/content/dam/oecd/en/publications/reports/2010/08/post-public-employment_g1gh9fe8/9789264056701-en.pdf" rel="noopener" target="_blank"&gt;OECD — Post-Public Employment: Good Practices for Preventing Conflict of Interest (2010)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://knowledgehub.transparency.org/helpdesk/cooling-off-periods-regulating-the-revolving-door" rel="noopener" target="_blank"&gt;Transparency International — Cooling off periods: Regulating the revolving door (Anti-Corruption Helpdesk)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://epthinktank.eu/2024/04/29/rules-on-revolving-doors-in-the-eu-post-mandate-restrictions-on-members-of-eu-institutions-and-parliamentarians-in-member-states/" rel="noopener" target="_blank"&gt;European Parliamentary Research Service — Rules on „revolving doors” in the EU (2024)&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://www.coe.int/en/web/portal/-/new-greco-report-on-poland-s-progress-to-prevent-corruption-of-mps-judges-and-prosecutors" rel="noopener" target="_blank"&gt;GRECO (Rada Europy) — raport o Polsce: zapobieganie korupcji parlamentarzystów, sędziów i prokuratorów&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19971060679" rel="noopener" target="_blank"&gt;Ustawa z 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (Dz.U. 1997 nr 106 poz. 679) — ISAP&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://razemdlagospodarki.pl/" rel="noopener" target="_blank"&gt;Razem dla gospodarki — polityka po stronie pracujących&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;</content:encoded></item></channel></rss>