Państwo potrafi znaleźć pieniądze na rady nadzorcze w samorządowych spółkach i na posady w instytucjach obsadzanych po linii partyjnej, a równocześnie przez lata trzymało wynagrodzenia protokolantów, sekretarzy i urzędników sądowych tuż nad płacą minimalną — choć bez nich żadna sprawa nie ruszyłaby z wokandy. Partia Razem chce podnieść pensje pracowników sądów i prokuratur oraz przywrócić asystentom sędziego z odpowiednim stażem prawo do egzaminu sędziowskiego, które ustawodawca odebrał w 2017 roku. To postulat z tego samego działu programu, który każe odchudzać klasę polityczną z synekur — bo taniej opłacany sekretariat kosztuje w efekcie więcej niż dopłacona pensja.
Kadrowy fundament sądu opłacany jak najniższy szczebel
Wyrok wydaje sędzia, ale żeby dojść do wyroku, ktoś musi zaprotokołować rozprawę, poprowadzić repertorium, obsłużyć akta i korespondencję, wezwać świadków i pilnować terminów. Robią to protokolanci, sekretarze sądowi i urzędnicy sekretariatów — kilkadziesiąt tysięcy ludzi, na których codziennie opiera się przepływ spraw. Samych protokolantów jest w polskich sądach około dwóch tysięcy (prawo.pl, o wynagrodzeniach w 2025 r.). Ich status prawny reguluje ustawa z 18 grudnia 1998 r. o pracownikach sądów i prokuratury, która stanowiska te tworzy, lecz o wysokości płac przesądza rozporządzenie płacowe i coroczny budżet resortu — a ten przez lata wyznaczał stawki blisko ustawowego minimum.
Skalę zaniedbania widać na konkretach. W 2022 roku podwyżka dla całej grupy wyniosła 4,4 procent, co przełożyło się na 198 złotych na etat, podczas gdy inflacja sięgała w czerwcu tego roku 15,5 procent; związki zawodowe uznały wtedy dwudziestoprocentową podwyżkę za absolutne minimum (prawo.pl, o postulacie 20 proc.). Pracownicy obsługi zarabiali w praktyce 4300 złotych, a większość sekretarzy mieściła się w widełkach niewiele od tego wyższych (prawo.pl, 2025). Instytucja, która ma stać na straży prawa pracy, latami wypłacała własnym urzędnikom stawki ocierające się o płacę minimalną.
Przełom przyniosło porozumienie z 17 lutego 2025 roku, podpisane przez osiem związków zawodowych z wiceministrem sprawiedliwości Arkadiuszem Myrchą. Ustalono podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego o 5 procent z wyrównaniem od początku roku oraz nowe minimalne stawki dla poszczególnych stanowisk: protokolant sądowy 5560 złotych, starszy protokolant 5800, sekretarz sądowy 5775, starszy sekretarz 6375, asystent sędziego od 6500 złotych, a starszy asystent od 8001 („Solidarność" Pracowników Sądownictwa i Prokuratury). Resort przeznaczył na uzupełniające podwyżki dla pracowników sądów i prokuratur 170 milionów złotych, a wiceminister Myrcha przypomniał zobowiązanie z 2024 roku do dwudziestoprocentowego wzrostu płac w tej grupie (Ministerstwo Sprawiedliwości, podsumowanie 27. posiedzenia Sejmu). Kierunek jest właściwy, choć porozumienie pozostawia problem otwarty: nazewnictwo stanowisk w sądach jest nieuporządkowane, a resort zapowiada stopniowe wygaszanie samego stanowiska protokolanta, co dla dwóch tysięcy osób oznacza niepewność co do dalszej ścieżki.
Rotacja jako ukryty koszt taniego sekretariatu
Niedopłacanie sekretariatów daje pozorną oszczędność — przesuwa koszt w czasie, zamiast go usunąć. Kiedy urzędnik z kilkuletnim doświadczeniem odchodzi do lepiej płatnej pracy, sąd traci nie etat, lecz wiedzę o tym, jak prowadzić konkretne referaty — a jego obowiązki spadają na tych, którzy zostali, oraz na wdrażanie kolejnych nowych osób. Związki zawodowe od lat wskazują, że nieustanna fluktuacja kadr przekłada się wprost na sprawność postępowań i obciąża pracowników z długim stażem, którzy równolegle uczą świeżo zatrudnionych. Efektem jest błędne koło: im niższe płace, tym większa rotacja, im większa rotacja, tym wolniejsze sądy i dłuższe kolejki spraw.
O tym, jak wąskie jest to gardło, mówi jedna liczba: referendarze sądowi rozpoznali w 2020 roku około 67 procent wszystkich wniesionych spraw, a indywidualne obciążenie sięgało trzech tysięcy spraw na osobę (prawo.pl, 2022). Resort próbuje ten deficyt nadrabiać etatami — w 2025 roku wprowadzono 1659 dodatkowych stanowisk w sądownictwie powszechnym, w tym ponad tysiąc dla asystentów sędziego i czterysta dla referendarzy (Ministerstwo Sprawiedliwości). Same etaty nie wystarczą jednak, jeśli wynagrodzenie na nich pozostaje niekonkurencyjne wobec rynku, na którym prawnik z doświadczeniem sądowym łatwo znajdzie lepiej płatne zajęcie.
Asystenci sędziego i droga do zawodu, którą zamknięto w 2017 roku
Drugi człon postulatu dotyczy asystentów sędziego — prawników, którzy przygotowują projekty orzeczeń i uzasadnień, prowadzą analizy akt i realnie odciążają sędziów. Do 21 czerwca 2017 roku artykuł 155 Prawa o ustroju sądów powszechnych pozwalał asystentowi z pięcioletnim stażem przystąpić do egzaminu sędziowskiego, a po jego zdaniu ubiegać się o stanowisko w zawodzie. Nowelizacja z 2017 roku tę ustawową ścieżkę zlikwidowała; pozostawiono jedynie przepis przejściowy obowiązujący do końca 2023 roku, po czym asystentowi bez wcześniejszej aplikacji została uzupełniająca aplikacja w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury — z ograniczoną liczbą miejsc i granicą wieku (prawo.pl, o egzaminie sędziowskim). Dla ludzi, którzy od lat pracują wewnątrz sądu i znają rzemiosło od podszewki, awans na sędziego stał się drogą praktycznie zamkniętą.
Postulat Razem z 2025 roku domagał się odwrócenia tej decyzji — i w tym akurat punkcie ustawodawca zdążył się już z partią zgodzić. Ustawa z 27 lutego 2026 roku o zmianie Prawa o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. 2026 poz. 370, obowiązująca od 3 kwietnia 2026 r.) przywraca asystentom i referendarzom możliwość podejścia do egzaminu sędziowskiego po co najmniej czterech latach pracy na stanowisku, otwierając drogę do funkcji asesora (prawo.pl). Postulat, który Razem zapisało w programie jako naprawę krzywdy z 2017 roku, doczekał się realizacji — co pokazuje, że nie był oderwanym pomysłem, lecz odpowiedzią na realny problem kadrowy sądownictwa.
Co proponuje Razem
W dziale o uczciwej polityce, tuż obok postulatów wypychających klasę polityczną z rad nadzorczych i spółek, program stawia sprawę pracowników wymiaru sprawiedliwości wprost:
Zwiększymy wynagrodzenia pracowników sądów i prokuratur. Przywrócimy możliwość podejścia do egzaminu sędziowskiego asystentom sędziego z odpowiednim stażem.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Uczciwa polityka”, pkt 10, partiarazem.pl
Za tym zdaniem stoją dwa rozstrzygnięcia. Pierwsze dotyczy pieniędzy: pensje protokolantów, sekretarzy, urzędników i asystentów mają być trwale oddalone od płacy minimalnej i powiązane z realną wartością ich pracy, a nie ustalane doraźnie w ramach corocznego cięcia budżetu resortu. Drugie dotyczy awansu: prawnik, który przez lata uczył się zawodu wewnątrz sądu, ma znów mieć drogę do orzekania przez egzamin sędziowski, zamiast rywalizować o garść miejsc w uzupełniającej aplikacji. Oba postulaty prowadzą do tego samego wniosku — wymiar sprawiedliwości jest tak sprawny, jak sprawne są jego sekretariaty, więc oszczędzanie na ludziach, którzy je obsługują, to oszczędzanie na dostępie obywateli do sądu.
Kontrast z resztą działu jest tu wymowny. Ta sama klasa polityczna, która potrafiła zadbać o diety, ryczałty i posady w organach spółek, przez lata godziła się na to, że urzędnik prowadzący jej sprawy w sądzie zarabia niewiele ponad minimum. Odchudzenie państwa z synekur i dopłacenie do pracy, która trzyma instytucje na chodzie, to dwie strony tej samej zasady: pieniądz publiczny ma iść tam, gdzie wykonywana jest realna praca, a nie tam, gdzie sięga polityczny przydział.
Wynagrodzenia w sądach to szczególny przypadek szerszego problemu całej budżetówki, w której państwo zbyt często traktuje własnych pracowników jak pozycję do ścięcia, a nie fundament usług publicznych. O tym, dlaczego godne płace w sektorze publicznym są warunkiem, a nie kosztem sprawnego państwa, piszemy w siostrzanym serwisie Razem dla pracy — logika jest ta sama, czy mowa o sekretariacie sądu, czy o innym stanowisku opłacanym z budżetu.
Źródła i dalsza lektura
- Partia Razem — Deklaracja programowa 2025 (program)
- Ustawa z 18 grudnia 1998 r. o pracownikach sądów i prokuratury — ELI
- Prawo o ustroju sądów powszechnych (ustawa z 27 lipca 2001 r., tekst jednolity) — ELI
- Ustawa z 27 lutego 2026 r. o zmianie Prawa o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. 2026 poz. 370) — ELI
- Porozumienie w sprawie podwyżek w sądach powszechnych, 17.02.2025 — „Solidarność" Pracowników Sądownictwa i Prokuratury
- Wynagrodzenia pracowników sądów w 2025 r. a ustawa o pracownikach sądów — prawo.pl
- Protesty pracowników sądów — postulat 20 proc. podwyżek — prawo.pl
- Referendarz, asystent sędziego będą mogli zdać egzamin sędziowski — prawo.pl
- Ministerstwo Sprawiedliwości na 27. posiedzeniu Sejmu (etaty, środki na podwyżki) — gov.pl
- Godne płace w budżetówce — Razem dla pracy
